23042017Nowości:
   |    Rejestracja

Czy z udziałem Sądu Rejonowego kolejny „myk” Sebastiana B.K ?


Sebastian K., który miał odpracować wyrok pozbawienia wolności w elbląskim Domu Dziecka nie musi tego robić. We wtorek Sąd Okręgowy w Elblągu zdecydował, że ze względu na proceduralne terminy, które zostały przekroczone, postępowanie w tej sprawie należy umorzyć.


https://<span class="youtube"><iframe title="YouTube video player" class="youtube-player" type="text/html" width="425" height="344" src="//www.youtube.com/embed/3uNEPkFBqJQ?wmode=transparent&fs=1&hl=en&showsearch=0&rel=1&theme=light" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></span><br /><br />

 

Pomówienie Katarzyny Hankus

Wszystko zaczęło się od procesu, jaki w ubiegłym roku Sebastianowi K. wytoczyła przed elbląskim sądem Katarzyna Hankus. Kobieta poczuła się pomówiona jednym artykułem zamieszczonym na portalu, który prowadził jakiś czas temu oskarżony. Hankus zaś brała udział wyborach samorządowych.

Sebastian K., wówczas wydawca elblag24.pl (obecnie innego portalu) twierdził w jednej z publikacji, że pani Katarzyna prześladuje swoją sąsiadkę i dlatego nie powinna kandydować na radną. Kandydatka w odpowiedzi zamieściła ogłoszenie w portEl.pl, zaprzeczając oskarżeniom. Skierowała też do sądu prywatny akt oskarżenia przeciwko sąsiadce i Sebastianowi B.K., o zniesławienie. Po dwóch latach sprawa zakończyła się prawomocnym wyrokiem korzystnym dla pani Katarzyny.

Sebastian B.K. za pomówienie Katarzyny Hankus został skazany na „miesiąc ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej dozorowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin w stosunku miesięcznym”. Ponadto musiał w ciągu miesiąca od uprawomocnienia się wyroku na własny koszt opublikować przeprosiny w jednej z gazet internetowych. Miał też pokryć koszty procesu.

 

Jest szansa na odwieszenie wyroku więzienia. Następuje cud w sądzie

To kolejny wyrok na koncie Sebastiana K., ostatni zapadł w 2011 roku. Za składanie fałszywych zeznań Sebastian K. został wówczas skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat. W tym momencie okres próby jeszcze nie minął, więc teoretycznie poprzedni wyrok mógł zostać odwieszony.

W styczniu br. Sąd Okręgowy w Elblągu podniósł tą sprawę i zdecydował, że Sebastian K., w związku z tym, że otrzymał kolejny wyrok pozbawienia wolności w zawieszeniu, powinien ponieść karę więzienia w wymiarze 335 dni. Po czym nagle zamienił karę na prace społecznie użyteczne w wymiarze roku, dziesięciu miesięcy i dziesięciu dni (30 godzin w stosunku miesięcznym). „Karę” miał odbyć w elbląskim Domu Dziecka, gdzie dyrektorka tej placówki nie kryje z nim znajomości i sympatii dla niego.

O tym pisaliśmy tu: http://fakty.elblag.pl/komentarz-cud-na-elblaskiej-sali-sadowej-sebastian-k-ma-odsiedziec-wyrok-wiezienia-w-domu-dziecka/

 

Czas płynie…na korzyść skazanego

Sebastian K. odwołuje się od tej decyzji Sądu Okręgowego w Elblągu. Postanowienie sądu staje się więc nieprawomocne. Po tym następuje dość dziwny i długi upływ czasu, który to wykorzystują dokładnie obrońcy skazanego. Czas mija i dopiero 11 kwietnia br. sprawa zostaje rozpoznana. Obrońca – adwokat Adam Sampolski składa wniosek o umorzenie postępowania w tej sprawie, ponieważ od momentu zakończenia okresu próby (5 lat od roku 2011) właśnie upłynęło 6 miesięcy. W związku z tym, zgodnie z prawem, nie wolno już odwieszać wyroku poprzedniego, a sprawę należy umorzyć.

Opinie zaś kuratorów sądowych, policjanta dzielnicowego oraz… Pani dyrektor Domu Dziecka w Elblągu na temat Sebastiana B.K. są pozytywne, istny anioł!

Ponadto Sebastian B.K., w rozumieniu obrońcy skazanego, jest dziennikarzem, który poprzez charakter swojej pracy, niejako narażony jest na cywilne pozwy od osób, które mogą poczuć się zniesławione Jego publikacjami prasowymi.

– Nie ma więc żadnych przesłanek do orzekania kary pozbawienia wolności. Ponadto w związku z upływem terminu 6 miesięcy od czasu zakończenia okresu próby, niezgodne z prawem jest orzekanie kary w tej sprawie. Dlatego wnoszę o umorzenie postępowania wykonawczego w całości – argumentował obrońca.

O dziwo, prokurator Jerzy Waryszak, przychylił się do wniosku obrony. Nie miał żadnych uwag. Dalsze działanie sądu było już tylko formalnością i postępowanie zostało umorzone.

 

Sąd związany terminami

Sędzia prowadzący posiedzenie wskazał, że co prawda Sebastian K. został skazany na karę pozbawienia wolności w wymiarze jednego roku, w zawieszeniu na okres pięciu lat oraz, że w okresie obowiązywania próby otrzymał kolejny wyrok skazujący (sprawa Katarzyny Hankus), to jednak terminy proceduralne są tu nieubłagalne. Okres 6 miesięcy od momentu zakończenia próby upłynął dokładnie 22 marca 2017 r. Po tym terminie już nie ma możliwości kontynuowania postępowania wykonawczego w tamtej sprawie.

Sędzia przyznał natomiast, że sprawa ta była zbyt długo rozpoznawana przez Sąd Rejonowy w Elblągu, nim trafiła do Sądu Okręgowego.

– Dlatego dziś nie badaliśmy już merytoryki tego postępowania oraz faktu, czy oskarżony zasłużył na wykonanie tej kary. Tu badana była tylko strona formalna postępowania, a terminy zapisane w polskim prawie są precyzyjne. Ponieważ upłynął okres 6 miesięcy od zakończenia czasu próby, należy postępowanie wykonawcze umorzyć w całości – uzasadniał wyrok sędzia.

Do tej dziwnej i bulwersującej sprawy wkrótce powrócimy, ponieważ należy wyjaśnić dlaczego pozwolono, aby właśnie tylko i jedynie sprawy proceduralne zdecydowały, że skazany zamiast znaleźć się w więzieniu lub chociażby odpracować swój wyrok, wyszedł kolejny raz bezkarnie z kolejnej sprawy sądowej.

 

źródło: http://www.elblag24.pl

 

Napisane przez:

Kontakt: dorota.jankowska@3obieg.pl

Dziennkarz w 3obieg.pl/ , Interia360

loading...
 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

302792