23072017Nowości:
   |    Rejestracja

Czy Sejmowa Komisja Sprawiedliwości wysłucha Zbigniewa Kękusia?


Polski finansista Zbigniew Kękuś, pracujący jako menedżer wysokiego szczebla w bankach i wielkich korporacjach został zniszczony zawodowo i finansowo przez sądy. Dlaczego?  Domagał się poszanowania praw człowieka i obywatela. Czy Sejmowa Komisja Sprawiedliwości zainteresuje się tą sprawą?


 

O co chodzi w sprawie Kękusia?Sprawa Kękusia jest dobrze znana opinii publicznej. Dla porządku przypomnijmy kilka kluczowych faktów.Zbigniew Kękuś jest od ponad 10 lat w konflikcie z sędziami i innymi prominentnymi prawnikami krakowskimi, m.in. byłym Rzecznikiem Praw Obywatelskich Andrzejem Zollem. Spór rozpoczął się podczas rozprawy rozwodowej, gdzie byłą żonę Z. Kękusia reprezentowała mecenas Wiesława Zoll, żona byłego RPO Andrzeja Zolla.

 

Podczas rozprawy zapadały niekorzystne rozstrzygnięcia dotyczące opieki nad synami rozwodzących się małżonków, z których jeden chorował na poważne choroby kręgosłupa.  Z. Kękuś domagał się orzeczenia częstszych kontaktów z synami, w tym przede wszystkim możliwości dowożenia chorego trzynastolatka dwukrotnie w tygodniu na zajęcia rehabilitacyjne, zgodnie z zaleceniami lekarza. Jego wnioski oddalano. Co więcej sędzia prowadząca sprawę – wobec konsekwentnego występowania Z. Kękusia o możliwość sprawowania właściwej opieki nad chorym dzieckiem – skierowała Kękusia na badania psychiatryczne.

 

Zbigniew Kękuś składał skargi w trybie administracyjnym w tej sprawie do różnych organów państwa, m.in. RPO, podnosząc w nich, że sędziowie nie przestrzegają prawa i znęcają się nad chorym synem, łamiąc jego prawa obywatelskie. RPO Andrzej Zoll stanął po stronie sędziów w tym sporze.

 

Z. Kękusia poparło Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca, które na swojej stronie internetowej informowało o wątpliwych orzeczeniach sędziów krakowskich  oraz błędnym stanowisku RPO oraz wzbudzających wątpliwość działaniach adwokat Wiesławy Zoll podczas procesu rozwodowego.

 

Prawnicy – jak się wydaje – zamiast naprawić błędy postanowili  rozprawić się z niewygodnym podsądnym. W dniu 12 czerwca 2006 r. /sygn. akt 1 Ds. 39/06/S/ prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosława Ridan wniosła do Sądu akt oskarżenia przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi. Oskarżono go  o przestępstwa znieważenia i pomówienia funkcjonariuszy publicznych za pomocą środka masowego komunikowania, tj. Internetu. Wsród pokrzywdzonych – zdaniem prokuratury – 17 prawników krakowskich był RPO Andrzej Zoll i jego żona Wiesława Zoll oraz 15 sędziów Sądu Okręgowego i Apelacyjnego (SSO Maja Rymar /była Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie/, SSO Ewa Hańderek, SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Danuta Kłosińska, SSR Izabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek, SSA Włodzimierz Baran /były Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Krzysztof Sobierajski).

 

Jednakże w tej sprawie to nie Zbigniew Kękuś publikował w internecie informacje o wątpliwych działaniach sędziów oraz RPO Andrzeja Zolla i jego żony. Robili to działacze Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca. Kękusia oskarżono zatem o czyny, które popełnił ktoś inny.

 

Mimo tych okoliczności oraz – jak podnosi Z. Kękuś – licznych sądowych błędów proceduralnych, został on w dniu 18 grudnia 2007 r. w sprawie sygn. II K 451/06  skazany przez Sąd Rejonowy w Dębicy pod swoją nieobecność i bez uprzedniego przesłuchania go, mimo że jego obecność na rozprawie jako oskarżonego była obowiązkowa.

 

Pięcioletnia walka z błędnym wyrokiem jeszcze nie zakończona, a represje znowu wzrastają
 
Zbigniewa Kękusia skazano na zapłacenie grzywny w wysokości 15.000 zł. Musiał też uiścić ponad 2.000 zł kosztów sądowych. Nie to było jednak najgorszą sankcją. Jako osoba karana Z. Kękuś stracił możliwość pracy jako menedżer bankowy i korporacyjny. Jego status społeczny i finansowy został dramatycznie pogorszony. Z tego powodu podejmował on liczne próby podważenia błędnego wyroku. Niestety, okazało się to nadzwyczaj trudne.

Sprawa znalazła się ponownie na wokandzie Sądu Rejonowego w Dębicy (pod sygn. II K 854/10), gdy zapadły 2 dodatkowe orzeczenia:

  1. w dniu 15 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie /sygn. akt II Ko 283/10/ uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Dębicy sygn. II K 451/06  w zakresie 16 zarzucanych czynów znieważenia z powodu jego sprzeczności z wyrokiem TK z dnia 11.10.2006 r. sygn. P3/06, stanowiącym iż: „Od momentu wejścia w życie wyroku niedopuszczalne staje się ściganie z tytułu zniewagi funkcjonariusza publicznego dokonanej, czy to publicznie czy niepublicznie, wyłącznie w związku z jego czynnościami służbowymi, a nie podczas wykonywania tych czynności”.,
  2. w dniu 26 stycznia 2012 r. Sąd Najwyższy Izba Karna /sygn. akt IV KK 272/11/ na skutek kasacji z dnia 23.08.2011 r. wniesionej przez Prokuratora Generalnego /sygn. akt PG IV KSK 699/11/ wydał wyrok, w  którym uchylił wyżej wymieniony wyrok z dnia 18 grudnia 2007 r., wznowił sprawę oraz  przekazał ją Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpatrzenia w zakresie dwóch czynów (pomówienia) zarzucanych w akcie oskarżenia.

Zwraca uwagę, że mimo wcześniejszych licznych wniosków Z Kękusia do sądów i prokuratur wszystkich szczebli, Sąd Rejonowy w Rzeszowie wznowił sprawę dopiero w 2010 roku po wniesieniu skargi o wznowienie przed adwokat Małgorzatę Wassermann, a Prokurator Generalny wniósł kasację od oczywiście błędnego wyroku dopiero w dniu 23.08.2011 r. po odbyciu przez Z. Kękusia kilkunastodniowej głodówki protestacyjnej przeciwko błędnemu orzeczeniu na schodach Prokuratury Generalnej w Warszawie.

 

Niestety, gehenna sądowa trwa nadal.

 

Sąd Rejonowy w Dębicy nie rozpatruje bowiem sprawy pod względem merytorycznym, a próbuje zmusić Z. Kękusia do poddania się badaniom psychiatrycznym. Brał nawet pod uwagę aresztowanie oskarżonego, który nie widzi podstaw do kierowania go na takie badania.

W dniu 22 Kwietnia 2013r . skierowałam zapytania prasowe  do Sądu Rejonowego w Dębicy i Sądu Okręgowego w Rzeszowie o następującej treści:

 

Z jakich powodów Sąd Rejonowy w Dębicy kieruje pana Zbigniewa Kękusia na badania psychiatryczne, skoro badanie to nie jest w stanie dostarczyć wiarygodnej oceny stanu psychicznego oskarżonego o popełnienie czynów z art. z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk, gdyż domniemane czyny miały mieć miejsce – jak podaje oskarżony – 10, 9 i 8 lat temu? Ubocznie zaznaczam, że z tego co jest mi wiadomo, badania psychiatryczne mogą dotyczyć zdarzenia, które miało miejsce co najwyżej w okresie dwóch lat przed badaniem. Czy jest jakiś inny cel zlecenia badań psychiatrycznych oskarżonego?
Nadto oskarżony podaje, że w aktach sprawy są bezsporne dowody, że nie popełnił on zarzucanych mu czynów. Czy w opisanej sytuacji Sąd nie powinien najpierw ocenić prawdopodobieństwa popełnienia czynów przestępczych przez Z. Kękusia, a dopiero potem, ewentualnie, gdyby prawdopodobieństwo to było wysokie, ewentualnie, zlecić badanie jego poczytalności?
Źródło informacji:
http://www.aferyprawa.eu/Sady/2013-04-15-Pouczenie-Zbigniewa-Kekusia-dla-Sadu-Rejonowego-w-Debicy-w-zwiazku-z-majacym-sie-odbyc-w-dniu-18-kwietnia-2013-r-posiedzeniem-Sadu-w-sprawie-wydania-postanowienia-w-przedmiocie-zastosowania-wobec-Zbigniewa-Kekusia-tymczasowego-aresztowani
http://www.aferyprawa.eu/Sady/2013-04-15-Prosba-Zbigniewa-Kekusia-do-Poslanki-na-Sejm-Rzeczypospolitej-Polskiej-Anny-Grodzkiej-w-zwiazku-z-zamiarem-Sadu-Rejonowego-w-Debicy-zastosowania-wobec-Z-Kekusia-tymczasowego-aresztowania
Z jakich powodów i na jakiej podstawie Sąd Rejonowy w Dębicy chciał wydać w dniu 18 kwietnia 2013 roku postanowienie o aresztowaniu Z. Kękusia, co ostatecznie nie zostało zrealizowane z powodu choroby sędziego referenta?

 

Do dzisiaj nie otrzymałam żadnej odpowiedzi od Rzecznika Prasowego Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Natomiast Prezes Sądu Rejonowego w Dębicy, SSR Beata Stój, prowadząca nb. sprawę Z. Kękusia,  w rozmowie ustnej w dniu 29 kwietnia 2013 r. poinformowała mnie, iż sprawa jest utajniona (z uwagi na to, iż dotyczy czynów z art. 212 i 226 kk). Ponadto akta sprawy znajdują się obecnie w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie.

 

Jaki jest cel prowadzenia sprawy sygn. akt II K 854/10?

 

W związku z przebiegiem postępowania sądowego w sprawie sygn. akt II K 854/10 rodzą się następujące zasadnicze wątpliwości:

Czy sprawa ta przeszła właściwą wstępną merytoryczną kontrolę w związku z art. 339 kpk, skoro zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego sygn. P3/06 z dnia 11 października 2006 r.:

„Od momentu wejścia w życie wyroku niedopuszczalne staje się ściganie z tytułu zniewagi funkcjonariusza publicznego dokonanej, czy to publicznie czy niepublicznie, wyłącznie w związku z jego czynnościami służbowymi, a nie podczas wykonywania tych czynności”, 

czyli niemożliwe jest oskarżanie Z. Kękusia o znieważenie funkcjonariuszy publicznych na podstawie Art. 226 kk, a nadto w aktach znajdują się dowody, że nie zamieszczał on publikacji internetowych, dotyczących  krakowskich sędziów, RPO A. Zolla i jego małżonki?

Tutaj kluczowy – jak się wydaje – dowód w tej sprawie:

Czy sprawa ta powinna w ogóle wejść na wokandę? A jeśli tak, to czy nie powinna być natychmiast umorzona?

Po co zatem Sąd Rejonowy w Dębicy zleca badania psychiatryczne Z. Kękusia, skoro istnieje prawie 100%-towa pewność, że akt oskarżenia jest bezzasadny, a ponadto bezsporne jest, że nie da się stwierdzić, czy oskarżony był poczytalny 8-10 lat temu? Żaden odpowiedzialny psychiatra nie dokona takich ustaleń w stosunku do okresu sięgającego tyle lat wstecz. Ponadto nie budzi wątpliwości, że Z. Kękuś jest w stanie brać udział samodzielnie w rozprawie, ani też jego zachowanie w niczym nikomu nie zagraża. W oczach opinii publicznej jest to człowiek rzeczowy i zrównoważony. Może jednak rzeczywiście chodzi  o kolejne dezawuowanie tego byłego naukowca i menedżera, ponieważ wszedł on w konflikt z prominentnymi prawnikami?

 

Czy „grożenie” Z. Kękusiowi aresztem, jeśli nie stawi się na badania psychiatryczne, nie jest kolejną retorsją sądową za jego walkę o swoje prawa? Przecież w niniejszej sprawie naprawdę nie sposób doszukać się jakichkolwiek śladów przesłanki ogólnej tymczasowego aresztowania (dowody powinny wskazywać na duże prawdopodobieństwo, że oskarżony popełnił przestępstwo, co tutaj w ogóle nie ma miejsca).

 

Pat w sprawie, czyli Kękuś zwraca się o pomoc do Komisji Sprawiedliwości
 
W sprawie ma miejsce swoisty pat. Sędzia referent Beata Stój nie chce odstąpić od zlecenia badań psychiatrycznych Z. Kękusia, a on nie widzi podstaw do poddawania się im, obawia się zresztą, czy będą one przeprowadzone rzetelnie.

W tej sytuacji Kękuś zdecydował się zwrócić po raz kolejny o interwencję do Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Oto część jego pisma.

Czy posłowie podejmą w końcu zdecydowane działania na rzecz obrony praw pokrzywdzonego bezzasadnym oskarżeniem Zbigniewa Kękusia? Jak do tej pory zainteresowanie sprawą wykazała tylko poseł Grodzka. Wystąpiła ona do Sądu w Dębicy o zgodę na obserwowanie rozprawy w charakterze przyjaciela Sądu. Oto jej pismo:

Czy są jeszcze jacyś inni posłowie przejęci sprawą przestrzegania praw człowieka polskich obywateli w prokuraturach i sądach? Dowiemy się wkrótce. Jak do tej pory Komisja Sprawiedliwości jawi się raczej jako organizacja lobbująca na rzecz praw funkcjonariuszy publicznych i zatroskana ewentualnie o tzw. sprawność postępowań sądowych. Sprawiedliwość i prawa człowieka nie są – jak się wydaje – jej głównym zmartwieniem.

 

Proponuję też przeczytać inny mój tekst o Zbigniewie Kękusiu:

http://rebeliantka.nowyekran.net/post/70796,bylam-w-krakowie-rozmawialam-z-glodujacym-zbigniewem-kekusiem-oraz-prezesami-sadu-apelacyjnego-i-okregowego
Appendix
W środę w Warszawie aresztowano Adama Słomkę za odmowę wyłączenia kamery podczas procesu karnego o zadośćuczynienie dla Tomasza Sokolewicza za tortury podczas śledztwa w 1982 roku. Proces odbywa się w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Więcej informacji tutaj:

 

http://www.petycjeonline.com/w_obronie_adama_somki_-_maj_2013

Napisane przez:


Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedajacych dym). Wspólzałozycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 43 dla artykułu "Czy Sejmowa Komisja Sprawiedliwości wysłucha Zbigniewa Kękusia?"

  1. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Sprawa jest bulwersująca i bardzo długo trwa. W normalnym państwie poleciałyby głowy. A w post-PRL? To jest właśnie normalka, przyzwyczailiśmy się…

    • Rebeliantka Rebeliantka pisze:

      Niestety, rzeczywiście tak jest. Polacy się przyzwyczaili, wiec władze sadowe robią, co chcą.

      Dzisiaj kolega opowiedział mi, że w procesach Cyganów nigdy nie zapadają bulwersujące wyroki. Dlaczego? Bo na takie procesy przychodzi co najmniej kilkadziesiąt osób. Całymi rodzinami!

  2. Ethouris pisze:

    To, co zrobią sądy w Polsce, prokuratura w Polsce, posłowie i cała reszta – to dla mnie oczywiste. Bardziej sensowne pytanie dla mnie jest: kiedy Strasbourg?

    • Rebeliantka Rebeliantka pisze:

      Strasburg zaliczył Polskę do krajów II kategorii. Nie przejmują się za bardzo polskimi obywatelami. Poza tym polskie biuro w ETPC dokonuje na wejściu „odpowiedniej” selekcji spraw.

      • zubr pisze:

        Cytat z wikipedii:

        „Bardzo istotna ze względu na dopuszczalność skargi jest wykładnia dokonana przez Trybunał znaczenia pierwszego zdania w art. 6 Konwencji: „Każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd”. Trybunał uważa, że ponieważ nie jest sądem apelacyjnym od niekorzystnych rozstrzygnięć sądów krajowych, nie ma obowiązku badania błędów co do faktów i co do prawa popełnionych przez sąd krajowy. Zdaniem Trybunału nawet jeżeli sąd krajowy nie przestrzegał przepisów prawa, nie stanowi to jeszcze naruszenia Konwencji. Oznacza to, że skarga, w której skarżący kwestionuje zasadność wyroku (niesprawiedliwy i krzywdzący wyrok, niewłaściwa interpretacja prawa krajowego przez sąd, błędna ocena dowodów i stanu faktycznego itp.), w świetle dotychczasowego orzecznictwa Trybunału zostanie uznana za niedopuszczalną. Takie stanowisko Trybunału niejednokrotnie kłóci się z dokonywaną przez wnoszących skargi do Trybunału interpretacją wyżej zacytowanego fragmentu art. 6 Konwencji (zdaniem wielu skarżących skoro sąd rozpatrzył sprawę z dokonaniem mylnej oceny faktów i dowodów lub z naruszeniem przepisów prawa, oznacza to że niesprawiedliwe rozpatrzył sprawę), co jest jednym z powodów, dla których od 95 do 99% wnoszonych co roku skarg do Trybunału jest uznawanych przez Trybunał za niedopuszczalne i skargi te są odrzucane bez możliwości zaskarżenia (decyzja o niedopuszczalności skargi jest ostateczna)[3][6]. Trybunał karał Polskę najczęściej za trwające latami procesy sądowe i tymczasowe aresztowania. Na 87 przegranych w 2010 r. spraw ponad 70 dotyczyło naruszenia praw do wolności i uczciwego procesu sądowego oraz przewlekłości postępowań.[7]”

  3. kanton pisze:

    Strasbourg, to droga na Ksieżyc. To jest beznadziejność tej sytuacji. Tu niestety potrzebny jest ” młot” . Ja specjalnie nie eksytuję sie przemocą fizyczna , ale czasem trza przylać.

  4. policjant łapówkarz pisze:

    Powtórzę słowa W.Sz. P. Cejrowskiego: „Wszyscy WON!!!”. Tak powinno być zrobione po 1989r. A nie? No to komuna-bis rządzi dalej. I co bolek? Jak ty obalałeś tą komunę, że ona jak Wańka-wstańka. Nadajesz się obalać flaszki nie komunę.

  5. Rebeliantka Rebeliantka pisze:

    Metoda Cejrowskiego byłaby najlepszym rozwiązaniem :)

  6. nagi w pokrzywach pisze:

    No wlasnie, znieczulica. No bo kazdy juz mial takie jaja w sądzie, albo znajomy, no i nic już nas nie zdziwi. Ja uważam, że nowe sądownictwo to podstawa naprawy Polski i jednocześnie warunek niezbędny. Jak sądy będą sprawne i nieprzekupne to niestraszna żadna sprawa karna ani majątkowa. Ale to oczywiście mrzonki… Pozdrawiam.

  7. Andrzej Slonawski Andrzej Slonawski pisze:

    @ autor – „Czy posłowie podejmą w końcu zdecydowane działania na rzecz obrony praw pokrzywdzonego bezzasadnym oskarżeniem Zbigniewa Kękusia?” – nie, zdecydowanie nie. Nie znam przypadku, aby pomimo spektakularnych deklaracji, coś konkretnego zrobili.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Zdecydowane działania? Posłowie? O jakiekolwiek działania posłów jest trudno. Mają nas w dupie bo tylko od prezesa zależy miejsce na liście a tylko od miejsca na liście zależy reelekcja. Mają bandę baranów fanatycznych za wyborców i o tym wiedzą.

  8. Rebeliantka Rebeliantka pisze:

    Zmuśmy ich!

  9. Socjolog61 Socjolog61 pisze:

    Upadłość sądu
    Mam ostatnio parę interesów w jeleniogórskim sądzie. Rejonowym i okręgowym. Nie przypadkiem piszę małą literą. Kiedyś to był autorytet prawa. Przynajmniej tak mi się wydawało. Jak poszedłem pijany na kolegium, to sędzia się wystraszył i dał śladowy wymiar. Później zaczęli strzelać do sędziów i zainstalowali bramki do wykrywania metalu. Obawiam się, że nie przeciw gangsterom, bo nie wiem gdzie jest ich więcej. Na zewnątrz, czy wewnątrz sądu. To coraz większe dylematy coraz większej ilości ludzi. Państwo w państwie, układ zamknięty – takie hasła krążą.
    Nie są oni tak mocni. Są tylko póki co bezkarni. Najgorsze, że są faktycznie drenażem gospodarki i likwidatorem narodu. Zajrzyjmy jednak do środka. Przechodzę przez bramkę i pytam ochroniarza co się zmieniło, że takie zbrojenie nastąpiło. Spuścił głowę i nic nie odpowiedział. Wchodzę do sekretariatu wydziału karnego sądu rejonowego. Wczoraj dostałem pocztą kilka wnioskowanych kopii, a nie dostałem jeszcze wyroku sprzed pięciu lat, o który wnioskowałem aż dwa miesiące temu i za którego odpis zapłaciłem. Szybko wyciągnęła akta sprawy i dopełniła obowiązku. Wcześniej numerowała karty zapomniane. Pytam czemu kawki nie piją i czy nie smutno im przy otwartym oknie siedzieć na ruchliwej ulicy. Powiedziały, że taka praca i że lepiej z tej strony niż z drugiej gdzie widok byłby na kraty. Chyba niewiele im płacą i klimatyzację wygryzły opłaty ochroniarzy.
    Burdel w tej agencji towarzyskiej straszny. Pobrali pieniądze rok temu za spóźniony wniosek i nie zwrócili. Zaliczyli je na nowy wniosek jak im to uświadomiłem. Pytam sekretarek gzie jest ksero. Odpowiedziały, że w sklepiku spożywczym na zewnątrz. Nie wiem czy jest jeszcze restauracyjka na dole jak kiedyś. O wadach ludzkich i przywilejach nieludzkich nie warto się powtarzać. Kiedyś to się zemści. Najpierw na niewolnikach, ale w końcu na dyktatorach…
    socjolog

  10. Szybki Joe pisze:

    Chodzi o to żeby ten wóz z łajnem jechał dalej. Wszyscy pytają – gdzie tu sprawiedliwość? Jak tak można? Nie ma czegoś takiego jak sprawiedliwość. Wóz jedzie bez kierowcy. Premier kieruje partią a nie Państwem. Zbliżają się wybory. Kto kandyduje robi stójkę i prosi o głosy a potem takiego wała! Poseł pnie się wyżej i szuka gdzie by tu coś uszczknąć. W wymiarze sprawiedliwości już dawno zapanował chaos. Sędzia to bóg wszechmogący i święta krowa. Nieumiejętne wejście w tryby tej machiny grozi przemieleniem z dodatkiem „koniny”. W razie smrodu kończy się na zasłanianiu niezawisłością sędziów.
    http://www.mecenasi.pl/publikacje-ciekawe-tematy/85-osprawiedliwosc.html

    • Michaello pisze:

      „Premier kieruje partią a nie Państwem”

      Obawiam sie ze w rzeczywistosci Polska jako Panstwo, nie istnieje. Istnieje tylko kraj na mapie. Zeby istnialo Panstwo ktos musi dbac o jego panstwowosc i interesy a jak narazie kazdy tylko patrzy co ugrac i ukrasc dla siebie.

      Najlepszym podsumowaniem sa slowa Gudzowatego w pamietnej rozmowie z Oleksym:
      „W Polsce sa obozy dzialajace w sluzbie rosyjskiej, amerykanskiej, nimieckiej, izraelskiej, francuskie tylko nikogo nie ma w obozie polskim..” ( w przyblizeniu)

      • Rebeliantka Rebeliantka pisze:

        //a jak narazie kazdy tylko patrzy co ugrac i ukrasc dla siebie//

        no może jednak nie każdy, tylko przedstawiciele tzw. władzy

        • Michaello pisze:

          No tak racja, zrobilem sobie skrot myslowy. Mam wciaz swiadomosc ze sa wsrod poslow jednostki patriotyczne, pro polskie, ktore jeszcze mozna spotkac w PiS. Nie jest to niestety wiekszosc a raczej jest to zdecydowana mniejszosc.

  11. Rebeliantka Rebeliantka pisze:

    Dziękuję za dobitną ocenę i link do artykułu oraz ciekawej strony.

  12. Polaczok Polaczok pisze:

    Polski wymiar sprawiedliwości jest dobry pod warunkiem, że sprawa nie haczy o :

    a) politykę
    b) administrację
    c) wymiar sprawiedliwości
    d) służby
    e) znajomych a-d

    W pozostałych przypadkach, gdy chodzi o lizaki, jest znośnie.

    Jak chodzi o Kękusia, to jest z nim problem podstawowy – człowiek nie jest ostatnim dupkiem, a tego baaaardzo nie lubią sędziowie. Jednym słowem nadepnął im na wielką dumę, w pewnych sytuacjach przerasta ich (co było widać na nagraniach). Jego sprawy wymknęły się spoza wszelkich norm działania wymiaru sprawiedliwości. Ja to oceniam jako sprzeczkę o to, kto ma dłuższego. Do tego spektaklu dołącza się coraz więcej ekshibicjonistów.

    • wszyscy sędzie won z Polski pisze:

      chyba ześ człeku kompletnie nie zrozumiał, tego co ci napisano- mając jednak napisane, ze grupa skurwieli prześladuje człowieka, bo – bezkarność, bo mozliwości, bo parasol ochronny.
      Jakby nie widzisz,że jawni kryminaliści zamiast gnić w ięzieniach poubierani w togi sędziów i prokuratorów doznają za przestępstwa awansów.

      KOnkretne nazwiska z sądów i prokuratur to zorganizowana grupa przstepcza w strukturach państwa i do tego suto opłacana posiadajaca immunitety formalne- a gdzie znajdziesz lepsze miejsce i mozliwości jak nie pod latarną dla przestępstw, przekrętów i prześladowania jednostki, której ubzdurało się , że ma jakies prawa człowieak i prawa do śadu w polsce.

      poruszanie w takich okolicznościach kwestii „kto ma większego” świadczy wyłącznie o jakimś problenie i kompleksie.

  13. Rebeliantka Rebeliantka pisze:

    Niezłe podsumowanie 😉

  14. Rebeliantka Rebeliantka pisze:

    Dzisiaj Kękuś protestował w Krakowie:

    http://www.youtube.com/watch?v=puztmApCfdo

  15. wszyscy sędzie won z Polski pisze:

    Przecież to jest dla wszystkich jasne o co chodzi z dr Kękusiem- ubecka sitwa urządziła hitlerowsko stalinowski pokazowy proces w celu udowodnienia, że skurwiele i ścierwa zawsze wyjdą na swoje- bo mają takie możliwości zapełniania kartem papieru treścia i zawartością opatrzoną polskim orłem i stęplem „prawomocne”
    Te ubeckie ścierwa mając zapewniony ochrony parasol w prokuraturze, nie posiadajac najmniejszych nawet moralnych zahamowań, zrobią wszystko aby wykazac, że jednostka spoza środowiska może im naskoczyć a jednocześnie za sygnalizację przestępstw kryminalistów poprzebieranych za policjantów, prokuratorów, komorników i sędziówm, sam znajdzie się w kryminale bo tak możemy mu zaszkodzić a i tak czeka nas za to awans ze strony tak śroowiska jak i ministra sprawiedliwosci – p. Kwiatkowski

    Te kurwy przekazały jawnym sygnałem, że mimo, iz dopuszczają się kryminalnych przestępstw to żaden sąd ich nie ukarze, bo niby jakim cudem sąd koleżeńśki t jrzecznik dyscyplinarny będzie wsadzał za kraty kolegów i koleżanki z tego samego pokoju sędziów.

    Ta obrzydliwa ubecka farsa sądowa jawnie pokazuje, że kurwy były, są i będa bezkarne a jakis tam uczciwy człowiek w konfrontacji z całła machnia stalinowskiej represji to może wyłącznie stracic życie zdowie majątek rodzine.

    Żadna opcja polityczne nie ma zamiaru ując się za jednostką z natury słabszą ” bo nic nie możemy”, bo „sądy sa niezależne i nieawisłe”- sęk w tym że jesli sędzia jest kryminalistą, to wszelkie przywileje i immunitety podlegają wyłączenie z mocy prawa pisanego o zakazie równiego traktowania.

    Żadna opjca polityczne w tym PIS nie protestuje wobec zastosowania stalinowskiej psychuszki wobec jednostki ale już woła o pomste pod niebo , jeśli warszawski sad powziął taki sam zamiar wobec Jarosława KAczyńskiego. – okazało się że można i stronniczego sędziego wyłączono, mimo, iz żaden sad nie ma w zwyczaju wyłączac swoich kolegów bo to im ocina połowę zarobków.

    Gdzie zatem troska o jednostkę i brak równie adekwatnej reakcji posów PIS na taką sama systuację jak ws prezesa PISU?

    Ano w dupie- bo polscy poslowie wola ugrywac politykę wykazując klakierstwo i dyspozycyjność sędziego, wnioskując o jego ukaranie dyscyplinarne, no ale nie wsprawie innej osoby- tak to formacja mająca w nazwie prawo i sprawiedliwości trkatuje przedmiot owej deklaracji i podmiot jakim jest inny niz członek PIS obywatel.

  16. wszyscy sędzie won z Polski pisze:

    Dr Kękuś jest na tyle rozsądnym i mąrym człowiekiem, że konfrontacja z nim kurew i dyspozycyjnych tumanów mściwych i stalinowskich zbrodzniarzy moze miec jeden wynik- komunistyczny mord sadowy- bo jako niewygodny świadek w ich procesie stanowi dla nich zagrożenie.

    Jak świadek przestępstw urzędczniczych za dużo wie, to jak ws Olewników- doznają nagłej choroby dokonywania seryjnyc samobóstw przez samopowieszenie.

    Poprzebierane za sęddziów kurwy sprzedajne uprawiają wyłącznie prywatę korzystając z zatrdunienia w sądzie i danych im bezkrytycznie możliwosći przez Prezydenta Polski, który jako marionetka w rękach środowiska wydaje dekrety ws mianowań na stanowiska sędziów.

    Do tej pory, mimo wielu ogólno społecznych protestów, wręcz nachalnej nagonki medialnej na sędziów, prokuratorów, zus, skarbówke, komorników- żaden z prezydentów nic nie zrobił aby doprowadzić przez sejm i senat do uprzwnienia prezydenta, jako strażnika konstytucji, do możliwości odwołania sędziego .

    sędzia kryminalist musi być odwołany a nie przesuwany, czy „skladany z pełnienia z urzędu” bo tak pokraczna praktyka gwałci zasade równego traktowania, każda sprzedajna kurwa niezaleznie czy w todze czy w munduże, lub bez munduru, ma pawo być wsadzona za krat tak samo jak inni obywatele.

    Dopuszczanie przez władze pańśtwowe do sytuacji kryminalnych srodowiska sędziowskiego stawia nasz kraj tam gdie stało zomo- tj daaleko przed demokracją.

    Jak każdy obywatel sedzia ma prawo do aresztu wydobywczego i do spędzania kilku lat w więzieniu bez prawomocnego wyroku o winie.
    Pozbawianie sędziów i prokuratorów takiego prawa to naruszenie zakazy dyskryminacji.

    Trzeba byc konsekwentnym z cała konsekwencją, jeśli polskich sedziów wsadzimy za kraty tj jest tam gdie już dawno winni się znajdowac, to nawet paraliż sądownictwa nie ma tu znczenia, b większe znaczenie ma więzienie niewinneg oczłowieka niż paraliż wszystkich polskich sądów, które nie sa sadami, tylko ubeckimi klakierskimi przybudówkami męt z policji i prokuratur.

  17. wszyscy sędzie won z Polski pisze:

    Można sobie pisac do sędziów w każdej sprawie a oni mają nas w dupie, na tyle głęboko, że nie straszna im żadna sankcja- sądy, jako enklawa ubeckiego stalinizmu- to komunistyczny spadek po totalitarnym ustroju a sprawa dr Kękusia tylko to ujawnia- całą obłudę i fałsz tzw sedziów z tzw sądów- to tego typu sprzedajne i dyspozycjne kurwy zawłaszczyłu polskie sady, przekręcają kamienice i nieruchomości a jak ktos niewgodny to za kraty lub do psychatryka- tak włąsnie politycy stworzyli zbrodnicza organizacje tym, ze pozostawiono to zdemoralizowane środowisko samym sobie- bez jakiejkolwiek skutecznej kontroli spłeczeńśtwa.

    Przyklad zachowania sędziów ws dr Kękusia ujawnia,że polskie sadu zamieniono w ubeckie rzeźnie i gestapowskie katownie pod płaszczykiem iluzji ochrony prawa.

    To my szczerze wątpimy aby jakakolwiek sejmowa komicja sie zajęła kurwami bo dopeiro sie zajma jak ws Blidy jak dr Kękusia już zamordują wszetecznice ścierwalskie kurwy

  18. Rebeliantka Rebeliantka pisze:

    @wszyscy sędzie won z Polski

    Dobitne są Twoje komentarze, ale jest w nich istota rzeczy. Sędziowie bardzo często nie są obiektywni, za to są na pewno bezkarni.

  19. rumburak pisze:

    Otóż to nie Pan Kękuś jest w konflikcie z pseudo sędziami i prokuratorami a raczej Ci sędziowie i prokuratorzy w ścisłym konflikcie z prawem (ponoć obowiązującym)

  20. Jagoda pisze:

    Takich ofiar Wiesławy& Zollów jak Pan Kękuś zniszczonych przez Sąd Okregowy Kraków precedensowym wyrokiem rozwodowym jest znacznie więcej , nie mają możliwości obrony, prawa do uczciwej apelacji, bo przyklepuje się z automatu wyrok I instancji…, ani do żadnej uczciwie rospatrzonej skargi, bo KTO wystapi przeciwko nazwisku ZOLL? Ani Seremet, ani Komorowski ani Tusk?? Nawet żaden adwokat przeciwko niej nie wystapi w obronie klienta, bjąc się o swój tyłek.. Sama padłam ofiarą, mój ex został pod skrzydłem Wiesławy Zoll niewinny, chć powinien być skazany za usiłow zabójstwa mnie ,a ze mnie ofiary ,sąd pod dyktando Wiesławy ZOll zrobił mnie winną, bym została na stare lata bez renty i 1 zł należnych mi alimentow. Zasadzono mi, osobie z 0,00dochodem , po 4 latach trwania tej farsy,wszystkie koszty procesu , pełnomocnictwa adokata , oraz apelacji od wyroku , śmięjac mi się w twarz , gratulowali na sali wygranego procesu, cały skład : sędzia, ławnicy wraz z adwokatem …

  21. Marek pisze:

    Ja z tymi kurwami, sędziami Sądu Rejonowego i Okręgowego w Łodzi, kŧórzy bronią rodzinnych złodziejów, kŧórzy sfałszowali mapę ewidencji gruntów na grunt po moim pradziadku Józefie Grodzkim walczę już od 1986 roku, to jest wyjątkowo zbydlęcone towarzystwo.

  22. jan severin pisze:

    niedługo wybory zagłosujmy na PIS

  23. no to starać się o lustrację pisze:

    skoro to jest PRL bis to należy przeprowadzić lustrację.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

100456