23092017Nowości:
   |    Rejestracja

Czy Kali był Niemcem?


Zapewne wszyscy pamiętają mądrość sienkiewiczowskiego Kalego: „Co to jest zły uczynek? Gdy ktoś Kalemu zabrać krowę. A co to jest dobry uczynek? Gdy Kali komuś zabrać krowę”. Patrząc na obecne stosunki polsko – niemieckie trudno nie postawić pytania, czy Kali aby nie był Niemcem?


W sprawie przymusowego rozdziału uchodźców Niemcy odwołują się do „solidarności” Europejskiej w ponoszeniu konsekwencji kryzysu. „Solidarność” była również dobra, gdy trzeba było zrobić zrzutkę na „ratowanie Grecji i strefy euro”, choć w ostatecznym rozrachunku kasa trafiła do niemieckich banków. O żadnej jednak „solidarności” w podejmowaniu decyzji nie było mowy, gdy kanclerz Merkel zapraszała imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Podobnie też nie było mowy o „solidarności” z Polską i państwami bałtyckimi, gdy Niemcy dogadywali się z Rosją w sprawie gazociągu Nord Stream.

„Konkurujmy, ale na równych zasadach” postulowali niemieccy przewoźnicy, co ostatecznie przybrało formę unijnej dyrektywy o pracownikach delegowanych. Tymczasem Prezes Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych, dr. Elżbieta Puacz alarmuje, że 24,6% laboratoriów szpitalnych zostało przejętych przez zagraniczny kapitał, z czego 90% przez niemiecki. Dodatkowo połowa laboratoriów analitycznych, wykonujących standardowe badania zlecane w przychodniach, jest kontrolowana przez zagraniczne firmy. W procesie przejmowania polskich laboratoriów zagraniczne podmioty nie mają oporów przed zakładaniem konkurencyjnych placówek, stosujących sztucznie zaniżane ceny.

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/357056-niemcy-przejmuja-laboratoria-medyczne-nasz-dziennik-co-czwarte-zostalo-przejete-przez-firme-zewnetrzna

Postulat reparacji wojennych od Niemiec krytykuje niemiecki Związek Wypędzonych. Prezes Związku, Brend Fabritius stwierdza, że polskie roszczenia „pozbawione są prawnej oraz moralnej legitymacji” i jednocześnie wzywa władze polskie „do wypełnienia zobowiązania wspierania mieszkających w naszym kraju przedstawicieli mniejszości niemieckiej, sugerując tym samym, że strona polska nie wypełnia zobowiązań”. O dysproporcji pomiędzy sytuacją polskiej mniejszości w Niemczech a niemieckiej w Polsce milczy.

http://www.pch24.pl/organizacja-eriki-steinbach-przeciw-polskim-roszczeniom-reparacyjnym–to-celowa-prowokacja,54515,i.html

„Równe zasady” jakoś nie obowiązują też, gdy do „polskich” sklepów trafiają produkty tych samych marek, co do niemieckich, w tej samej (albo wyższej) cenie, ale za to gorszej jakości.

Rozważanie, czy niemieckie postępowanie jest wynikiem „mentalności Kalego”, czy też może trafniejsza jest diagnoza Grzegorza Brauna o Polsce jako „niemiecko – rosyjskim kondominium”, nie zmienia faktu, że polityka Berlina rodzi skojarzenia z doskonale znaną w Polsce niemiecką megalomanią o rządzeniu Europą.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

309007