20092017Nowości:
   |    Rejestracja

Czy Europa ma zostać kozacką?


„Czy Europa ma zostać kozacką?” pytał za Liebknechtem Józef Piłsudski we wspomnieniach komentując wojnę polsko – bolszewicką.


Możliwe, bo pewności nie mam, że pochód bolszewickiej armii kojarzył się Piłsudskiemu z kozaczyzną, obrazowo odmalowaną przez Henryka Sienkiewicza w Ogniem i mieczem. „Zaporożcy w czasie swych napadów nie oszczędzali nikogo i niczego. Do czasów Chmielnickiego nie było wcale cerkwi w Siczy. Pierwszą właśnie Chmielnicki wystawił; nie pytano tam również nikogo o wyznanie” – pisał w 1989 r. w komentarzu do Ogniem i mieczem Julian Krzyżanowski.

Pan Tuchaczewski prowadził swe armie ku Wiśle i za Wisłę w imieniu i z zadaniem niesienia siłą tego, co w rozważaniach zagadnienia nazywa rewolucją. Zgodnie z tym i tytuł rozdziału brzmi „Rewolucja z zewnątrz”. Już sam tytuł zadania wojennego ma w sobie ślady wyraźne faktu, że rewolucja wewnętrzna nie istniała, gdy ją na ostrzu bagnetu przynosić trzeba było. W każdym razie faktem było niezaprzeczonym, co stwierdza P. Tuchaczewski, że sowiecka Rosja wojnę prowadziła z nami pod hasłem narzucenia nam, Polakom, ustroju jednakowego ze sobą, tzn. sowieckiego, i ten cel chrzciła nazwą rewolucji z zewnątrz […] Dotąd bowiem [do 1918 r. Polska – dopisek MN] żyć była zmuszoną – również przez bagnety, panie Tuchaczewski – życiem nie polskim, przez siebie samą urządzonym, lecz życiem obcym, związanym aż z trzema państwami: Rosją, Niemcami i Austrią […] Więcej zatem niż wiek cały darzono Polskę za pomocą bagnetów, które ongiś Polskę zwaliły, dobrodziejstwami życia obcego i dlatego nieraz gorąco gorąco znienawidzonego” – pisał Józef Piłsudski (Pisma zbiorowe, t. VII, Warszawa 1937).

Coraz częściej mam nieodparte wrażenie, że pomysł urządzenia Polakom życia za pomocą „rewolucji z zewnątrz” wciąż jest aktualny. Na razie jednak wdrażany jest bez bagnetów.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

308076