23012017Nowości:
   |    Rejestracja

CyberSzwecja broni się przed cyberRosją


Wybory na prezydenta Stanów Zjednoczonych nie były pierwszym polem cyberwalki kremlowskich specjalistów od IT. Wcześniej dużo ćwiczyli na Ukrainie. I w Krajach Bałtyckich. Teraz boją się ich Skandynawowie, którzy na gwałt szukają sposobu zapanowania nad systemem głosowania i liczenia głosów w wyborach odpornego na rosyjskie ataki. Bo przymiarki do szwedzkich systemów informatycznych już były. Rząd szwedzkich przygotowuje strategię na rzecz bezpieczeństwa cyberprzestrzeni.


ShowImage

Stefan Loefven, szwedzki premier raczej rzadko daje się wyprowadzić z równowagi. Jeszcze rzadziej wypowiada opinie, które mogą się niespodobać – szczególnie, jeżeli mogą się one odbić nieprzyjaznym echem zagranicą. Tym razem jest inaczej. Na dorocznej konferencji dotyczącej bezpieczeństwa, który odbywa się  w szwedzkim kurorcie Salen, Loefven nie przebiera w słowach. Zaczyna od strategii, nad którą pracuje jego rząd.

– Rząd pracuje nad narodową strategią na rzecz bezpieczeństwa informacyjnego oraz cyberprzestrzeni – deklaruje. – Szwecja potrzebuje gruntownej cyfrowej modernizacji. Powód? Popatrzcie na raporty amerykańskich agencji wywiadowczych dotyczących ingerencji Kremla w amerykańskie wybory! Rosja stosowała tam i kradzieże danych, i wrzucanie do publicznej przestrzeni nieprawdziwych informacji. Wolność naszych wyborów również jest zagrożona.

Rząd premiera Loefven’a chce opracować strategię obrony szwedzkiej cyberprzestrzeni tak, aby wybory parlamentarne w Szwecji, które mają się odbyć w 2018 roku nie były zagrożone ingerencją rosyjską.

Rządowa agencja ds. nasłuchu FRA informuje, że w ubiegłym roku odnotowała 100 tys. ataków z zagranicy na systemy informatyczne w Szwecji. Mowa o atakach, które zostały wykryte.

– Na razie nie mamy żadnej gwarancji, że nasze wybory unikną takich, jak te w Ameryce, manipulacji w przyszłości – uważa Loefven. I przypomina kilkanaście przypadków prowokacji i włamań, które miały miejsce w cyberprzestrzeni i uderzały bezpośrednio w administrację Korony Szwedzkiej w ciągu ostatnich miesięcy. A nie było tego mało. Nieprawdziwe konta członków rządu na Tweeterze o standard, podobnie jak regularne próby włamań na serwery rządowe oraz serwery kluczowych dla szwedzkiej gospodarki firm. To, czego premier królestwa obawia się równie mocno, to dezinformacja związana ze szwedzkim systemem energetycznym i możliwość doprowadzenia do kryzysu w tym obszarze.

Tymczasem Kreml ignoruje szwedzkie lęki głośno wypowiadane przez tamtejszy rząd. Bardziej boi się opinii publicznej w związku z ujawnieniem obecności Rosjan w systemach amerykańskich w związku z wyborami prezydenckimi w USA. – To polowanie na czarownice, ten amerykański raport – mówi Dymitrij Pieskow, rzecznik Kremla. I dodaje: – To chyba oczywiste, że raport został przygotowany nieprofesjonalnie. Z naszego punktu widzenia oskarżenia są amatorskie i emocjonalne.

Napisane przez:


loading...
 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

1 komentarz dla artykułu "CyberSzwecja broni się przed cyberRosją"

  1. Żwirko pisze:

    Na miejscu 3Obiegu bardziej bym się bał ruskich troli niż Stefan Leofven. Wydaje się że jest ich tutaj więcej niż Polaków.
    Jak tak dalej będzie to ludzie zdrowo myślący po prostu odejdą z tego portalu…
    Czy tak trudno jest ich identyfikować i blokować? A nawet zgłaszać do ABW jeśli piszą z terenu Polski? Dawniej nazywało się to patriotycznym obowiązkiem.
    A teraz czekam na tyradę ASa i jego „słowiańskich” kumpli.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

298032