20072018Nowości:
   |    Rejestracja

Co się dzieje z polską siatkówką?


Wbrew temu co pisałem ostatnio o siatkówce żeńskiej udało się jej uzyskać 8 zwycięstw pod rząd w rozgrywkach ligi narodów. Wielka to zasługa chyba najlepszego polskiego trenera w chwili obecnej – Nawrockiego. Wprawdzie dla ostudzenia entuzjazmu zaliczono na końcu wpadkę z nie najwyżej notowaną Tajlandią i nie udało się dotrzeć do czołowej szóstki, co ze […]


Wbrew temu co pisałem ostatnio o siatkówce żeńskiej udało się jej uzyskać 8 zwycięstw pod rząd w rozgrywkach ligi narodów.

Wielka to zasługa chyba najlepszego polskiego trenera w chwili obecnej – Nawrockiego. Wprawdzie dla ostudzenia entuzjazmu zaliczono na końcu wpadkę z nie najwyżej notowaną Tajlandią i nie udało się dotrzeć do czołowej szóstki, co ze względu na historyczne osiągnięcia polskiej reprezentacji żeńskiej powinno mieć miejsce, ale i tak jak na zasadnicze braki w składzie na rezultat nie można narzekać.

Mimo dużego postępu braki są nadal wielkie: – tylko jedna atakująca z niezbyt wielkim doświadczeniem, a nade wszystko niedostatki w odbiorze i rozgrywce, co przy posiadaniu najlepszej rozgrywającej ligi mistrzyń klubowych – Wołosz musi budzić zdziwienie, niedostateczne przygotowanie zawodniczek w klubach pod względem sprawnościowym – to najbardziej rzucające się w oczy słabości naszej reprezentacji płci, rzeczywiście pięknej.

W odróżnieniu od pań panowie po dobrym starcie dali paskudną plamę nie zdobywając w ostatniej serii ligi narodów nawet seta.

Moje uwagi w odniesieniu do trenera i sposobu przygotowania potwierdziły się, krótko mówiąc mimo rozegrania kilkunastu spotkań międzynarodowych ciągle nie mamy reprezentacji, a trener zamiast rzetelnej pracy demonstruje swoje eksperymenty chcąc za wszelką cenę być głównym bohaterem wszystkich spotkań.

Nie wiem, jakie będą dalsze losy reprezentacji pod jego kierownictwem, podkreślam jednak że potrzebny nam jest trener, który codzienną, żmudną pracą zbuduje od podstaw polską reprezentację.

O ile poprzednicy trzymali się kurczowo „starego” składu o tyle Belg miesza bez przerwy dokonując niekiedy dość dziwnych wyborów.

Obiektywnie trzeba stwierdzić, że głównym mankamentem jest brak odbioru i rozgrywki, ani jeden z występujących zawodników na tych pozycjach nie posiada niezbędnych kwalifikacji.

Młodzi wykazują nierówną formę, ale nie mają też oparcia w zawodnikach starszych.

Występuje powszechny brak dbałości o precyzję gry, kilkakrotne, pod rząd psucie serwów, byle jakie nagrania itp.

Do tego trzeba dodać braki sprawnościowe wyniesione z klubów, a nade wszystko nie widać w tym jakiejś myśli przewodniej, skład i taktykę improwizuje się pod chwilowe sytuacje.

Tego wszystkiego nie da się załatwić za pomocą prztykania palcami, wymaga to pracy rozłożonej na miesiące i stałej, aktywnej współpracy trenera z klubami.

Jeżeli obecnego trenera na to nie stać trzeba z niego natychmiast zrezygnować i zabrać się do roboty „pracy organicznej”, a nie szarlatańskich wybryków.

Nie zmienią tej sytuacji nawet chwilowe sukcesy, polska siatkówka – pretendująca do miana sportu narodowego, nawet w obliczu wszechwładnej piłki kopanej, – warta jest głębokiego przemyślenia we wszystkich aspektach swojej egzystencji.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

318135