28072017Nowości:
   |    Rejestracja

Co jest przyczyną wojen?


Niektórzy uważają, że przyczyną wojen są religie, a inni, że naturalne instynkty żądzy władzy czy w ogóle chęć przeżycia. A moim zdaniem główną przyczyną wojen są ideologie państwowe. Najlepszym dowodem na to, że wojny nie są naturalne jest fakt, że zwierzęta wojen nie toczą. Zwierzęta co najwyżej pojedynkują się w ramach gatunku, albo polują na inne gatunki. Wojen jednak nie toczą.


Wojna2

Wojna jest wtedy, gdy w ramach jednego gatunku osobniki tworzące zorganizowaną, wieloosobnikową grupę chcą narzucić siłą swoje zasady innym osobnikom. Te zasady są tu kluczowe. Te zasady to jest właśnie ideologia. A ideologia to kultura. Przyczyną wojen jest zatem kultura, a nie natura.

Ale możemy wojnę inaczej definiować. Jeśli wojna to bijatyka więcej niż dwóch osobników danego gatunku, to zgadzam się, że zwierzęta toczą wojny, a kultura nie jest ich główną przyczyną. Główną przyczyną bijatyk są instynkty dotyczące samic, terytoriów i zasobów naturalnych. Niemniej terytorialność niektórych zwierząt to jest kultura, albo taka kulturo-natura. No i wraz z rozwojem kultury wojny się intensyfikują.

Moim zdaniem wojny są bardziej kulturalne niż naturalne, wojna to bardziej przejaw kultury niż natury. Wiele aspektów wojny to działanie wbrew instynktom, wbrew uczuciom, wbrew naturalnym odruchom, to działanie przemyślane, zaplanowane, ideologiczne. Bez gadania, a zatem ideologii, nie dałoby się prowadzić wojny na większą skalę. Sam instynkt to za mało by stworzyć wielotysięczną armię. Wojny to przejaw cywilizacji.

Nawet jeśli uznamy, że wojny wywołują tylko instynkty: płciowy, terytorialny i pożądanie zasobów naturalnych, to w ludzkim stadzie nie da się ich wywoływać i prowadzić na większą skalę (większą niż bijatyka kilkuset osobników) tylko w oparciu o te instynkty – w ludzkim stadzie potrzebna jest jeszcze ideologia. Te istotne wojny, te bijatyki liczące tysiące osobników, są możliwe tylko dzięki ideologii, która jest elementem kultury i cywilizacji. A nie ma kultury i cywilizacji bez religii.

Religia jest więc w wojny mocno wplątana – szczególnie religia, która moralnie akceptuje ideologię państwową. Nawet jeśli ostateczny cel wojen ludzkich jest taki sam jak bijatyk zwierzęcych, czyli samice, teren i zasoby, a wszelkie ideologie to oszustwo, to i tak to oszustwo jest niezbędne by prowadzić wojny, a zatem bijatyki w większej skali, i by dzięki nim uzyskiwać, lub tracić, zasoby w większej ilości.

Być może ludzie nie różnią się od zwierząt jakościowo, ale różnią się ilościowo. Może mamy podobne instynkty do wszystkich terytorialnych ssaków, ale potrafimy je wzmacniać i regulować ideologią – a zatem gadaniem, językiem. A słowo to podstawa wszelkich religii. Zwierzęta religii nie mają i dlatego ich wojny to drobne jednorazowe potyczki i bijatyki. Czy zwierzęta toczą wojny trzydziestoletnie? Czy pawiany walczą o terytorium, które utracili ich przodkowie, nawet jeśli nie ma na nim już owoców? Nie. A ludzie toczą.

Nasza kultura powoduje, że nasze bijatyki stają się wojnami, a zatem rzeziami na dużą i zorganizowaną skalę. Jeśli nie chcemy wojen, to musimy wrócić do stanu przedcywilizacyjnego, stanu plemiennego, stanu, w którym żyliśmy przez większość czasu istnienia naszego gatunku, stanu gdy byliśmy nomadami. A gdy chcemy rozwijać cywilizację i tworzyć kulturę, to musimy się pogodzić z wojnami, musimy uznać, że są nieusuwalne, są niezbędnym elementem kultury.

Ale nawet jeśli wrócimy do stanu natury, co zlikwiduje wojny, to nie wrócimy do jakieś sielanki i wiecznego pokoju. Homo sapiens to gatunek małpy-mordercy, to gatunek, który wyewoluował z małpy roślinożernej w małpę wszystkożerną, a zatem też mięsożerną, która przetrwała dzięki swej agresywności, dzięki temu, że umiała się uzbroić i mordować. Homo sapiens wygrał konkurencję z innymi hominidami, bo ich wszystkich wymordował, doprowadził do fizycznej zagłady. Wyniszczył też wiele innych gatunków zwierząt, w tym ssaków.

Już nasi ewolucyjni przodkowie potrafili używać narzędzi, ale my bardzo skutecznie użyliśmy tych narzędzi jako uzbrojenia. Uzbrojenie nas stworzyło. To kij, czy kość trzymana w ręku, służąca mordowaniu innych, wpłynęła na nasze powstanie. Ze wszystkich naczelnych tylko człowiek potrafi celować, czyli rzucać czymś na odległość i trafiać w to, co wybierze jako cel, a zatem potrafi używać kamienia, dzidy czy łuku. Dzięki temu przetrwaliśmy i potrafimy pokonać każde inne zwierzę.

Człowiek to uzbrojona małpa-morderca mająca silne instynkty terytorialne. Gdy dodamy do tego kulturę, a zatem ideologię, a zatem religię, to dostaniemy wojny. Wojny więc nie zlikwidujemy – ale możemy zmniejszyć jej skalę. By tę skale zmniejszyć musimy z naszej kultury wyrzucić państwo, szczególnie duże państwo, szczególnie imperium. A zatem musimy potępić ideologię państwową, musimy uzasadnić, że terytorialny monopol na przemoc jest moralnie zły. Moim zdaniem wszelkie zasady chrześcijaństwa pozwalają to uzasadnić.

Wojny na dużą skalę to skutek terytorialnego monopolu na przemoc na dużą skalę, czyli ideologii, która to akceptuje, czyli ideologii państwowej. Ta ideologia jest niemoralna. Uzasadniam to w wielu moich notkach.

Grzegorz GPS Świderski

Napisane przez:


Grzegorz P. Świderski - Sarmata, żeglarz, paleolibertarianin, katolik, informatyk, trajkarz, monarchista. Skrajnie konserwatywny arcyliberał. Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję. Mój główny blog jest tu: http://gps65.salon24.pl/

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 41 dla artykułu "Co jest przyczyną wojen?"

  1. -p.k- pisze:

    E tam 😉
    „paluszek i główka” to szkolna wymówka…
    świat pracy w pocie czoła
    pracuje na chleb jak mrówka
    a ten „chleb powszedni”
    bez wysiłku fizycznego
    załatwia łapówka
    co tam chuć męsko – damska żądza
    berło i władzy korona
    istotnym zawartość portmonetki
    a w niej siła pieniądza!
    od Fenicjan medialne świty
    przejęły model
    wszędobylską lichwę
    czyli tanie kredyty :p

    z pozdrowieniami :*

  2. Kula Lis 62 pisze:

    Nie co lecz kto? Czyli żydzi!!!!

  3. marek pisze:

    nie zydz tylko ci co szukaja glupszych co by naich robil

  4. Kula Lis 62 pisze:

    Z sieci: Niektórzy znają inne przyczyny, np. Franz Kafka – niemieckojęzyczny pisarz pochodzenia żydowskiego, przez całe życie związany z Pragą – w swoich dziennikach, na początku XX wieku, powiedział, że wszystkie wojny wywołali żydzi z chęci zysku.

  5. Karol C. pisze:

    Wojna jest kontynuacją polityki, moi Panowie!

  6. pablo3 pablo3 pisze:

    „Najlepszym dowodem na to, że wojny nie są naturalne jest fakt, że zwierzęta wojen nie toczą”.

    wprawdzie mrowki, pszczoly czy osy, to owady, ale jednak wojny dosc czesto miedzy soba tocza. nieco inaczej wyglada to wsrod watah wilkow, ktore maja swoje terytorium i go bronia albo rozszerzaja, ale tez zapewne znajdzie sie szereg przykladow wsrod innych gatunkow zwierzat…

    czyli z tego wynika, ze decydujace sa czynniki naturalne, ktore posiadaja rowniez ludzie. oczywiscie z cala zlozonoscia ich skomplikowanego systemu.

    • Nawet jeśli uznamy, że wojny wywołują tylko instynkty: płciowy, terytorialny i pożądanie zasobów naturalnych, to w ludzkim stadzie nie da się ich wywoływać i prowadzić na większą skalę (większą niż bijatyka kilkuset osobników) tylko w oparciu o te instynkty…

      • pablo3 pablo3 pisze:

        Panie Grzegorzu. przeciez pisze, ze swiat ludzki jest o wiele bardziej skomplikowany, ale walczacy juz na samej wojnie ludzie, poddaja sie czesto zwierzecym instynktom. wprawdzie mrowki, pszczoly, wilki czy malpy, nie dobudowuja zadnej ideologii do swych wojen, ale nie musza albo raczej nie sa zdolnego do tego. wlasnie dlatego czlowiek nazywa sie istota wyzsza…

        p.s. mam nadzieje, ze do mojego poziomu nie ma Pan zastrzezen. no chyba, ze przypadl mi ten smutny los „sieciowego tryglodyty”…

        • Bijatyka nawet kilkuset osobników nie jest wojną. Wojna jest wtedy, gdy w ramach jednego gatunku osobniki tworzące zorganizowaną, wielotysięczną grupę chcą narzucić siłą swoje zasady innym osobnikom. Zwierzęta tak zdefiniowanej wojny nie toczą.

          • Komentator pisze:

            A zatem wg tej definicji Termity toczą wojny i to wielotysięczne (napadają na Mrówki). Może są wyjątkiem, ale to przebiega dokładnie jak w tej definicji.

  7. -p.k- pisze:

    hm,BIBLIĘ czytając jasno widać że poli-tyka uwiła sobie gniazdko.Już na samym początku na drzewie poznania „dobrego i złego” i o zgrozo!,bo u Pana Boga za piecem w raju!. Nikt jeszcze wtedy o pieniądzach nie marzył,każdy wszem i wobec miłością bliźnich darzył.Aż razu pewnego pojawiła się Ona!,złośliwi twierdzą że z „psiego ogona”. Nawet dia-był zawył z zachwytu,o jej serce z A-Dam-em tocząc boje.I tak w rajskiej poli-tyce,znalazło się troje 😉

  8. kungalu kungalu pisze:

    Przyczyną wojen jest biznes -konkretny interes robiony ma wojnie.

    A ideologie itp. to są tylko narzędzia.

    • cezary pisze:

      oczywiscie ze business jest przyczyna wojny,Z bussinesem wiaze sie chec posiadania.Trudno zeby ludzie nie chcieli posiadac dobr, bogactwa a wiec sily.

  9. Łażący Łazarzu! Dziękuje, że umieściłeś moją notkę na stronie głównej swojego portalu! Ale czy nie mógłbyś na przyszłość jakoś zadbać o poziom komentujących? Nie chodzi mi o to by się jakoś różnych głupków pozbywać – tacy byli, są i będą. Ale czy oprócz promocji notki na portalu nie dałoby się jakoś w związku z jej docenieniem informować o niej w środowisku ludzi trochę powyżej poziomu tryglodytów sieciowych?

  10. sufler pisze:

    Na wojnach bogaca sie bankierzy (banksterzy). Polecam ksiazke „Wojna o pieniadz”,

  11. Nagi w pokrzywach pisze:

    Ależ oczywiście, że wszystkie wojny były i będą o ideologię. Tylko jedna wojna w historii poszła o kobietę. Kto zgadnie o kogo chodziło ?

  12. AS pisze:

    Wojny były od zawsze. Indianie, będący w strukturze plemiennej też je toczyli między sobą i jest to dobrze udokumentowane. Tak więc do prowadzenia wojen nie jest wcale potrzebna struktura państwowa. Ich walki nie miały też jakiegokolwiek podłoża religijnego i samczego (co nam chcą niektórzy wmówić). Do wojny jest bezwzględnie potrzebne stado, poczucie zagrożenia stada oraz inne potrzeby, które w świecie zwierząt nie występują. O ile poczucie zagrożenia przejęliśmy po świecie zwierząt i reagujemy tu jak wszystkie inne zwierzęta (np. szczury), to mamy jeszcze inne potrzeby, które są już tylko wytworami naszego mózgu, jego nieziemskiego pochodzenia i związanej z tym, naszej bardzo skomplikowanej psychiki. Ciekawych tematu odsyłam do literatury psychonalitycznej. Pozdrawiam Szanownych Internautów! AS

    • Rzeczywiście można mówić o czymś takim jak: „wojny plemienne”. Niemniej wraz z rozwojem cywilizacji i powstaniem państwa jako terytorialnego monopolu na przemoc intensywność wojen narasta, stają się coraz bardziej totalne i destrukcyjne. Likwidacja tego monopolu i wprowadzenie konkurencji aparatów przemocy złagodzi skalę i skutki wojen. Gdy własność prywatna ziemi będzie ścisła i bezwzględna, gdy wymiana gospodarcza będzie bardziej swobodna, gdy gdy rynek będzie wolny, to będzie mniej powodów by wojny toczyć.

  13. AS pisze:

    PS. Każde stado ma naturalną chęć do rozrastania się i jest to zakodowane w zwierzęcych mózgach. Jest to 2 priorytet mózgu (1-szy to obrona siebie (tj, mózgu), 2-gi to rozrodczość). Dlatego rozrodczości towarzyszy przyjemność. Bez tego, zwierząt nie było. Tak to jest sprytnie zrobione. A u samców, to jeszcze ten nieznośny i nie do utrzymania na dłuższą metę ciężar w lędźwiach.

    • Każde stado zwierząt ma ilościową granicę rozrastania się i jest to związane z mózgiem. Szympansy mogą tworzyć maksymalnie około 50-cio osobnikowe stada – gdy ta liczba rośnie to stado rozpada się. Z badań mózgu człowieka wynika, że w czasach przedcywilizacyjnych tworzyliśmy maksymalnie 150-cio osobnikowe stada. Większe społeczności są możliwe tylko dzięki cywilizacji i kulturze. Polecam te moje notki w tej kwestii: http://gps65.salon24.pl/373760,sto-piecdziesiat

      • AS pisze:

        Wszystko tkwi w naszym ludzkim mózgu. Tworu najdoskonalszym i najwspanialszym. Mózg ludzki to największy cud natury! To on tworzy naszą bardzo skomplikowaną psychikę i to z niej wszystko się wywodzi. I co dobre i co złe. Badania, na które się Pan powołuje nie dotyczą badania mózgu, ale badania społeczności. Te ograniczenia wynikają z ograniczeń jednoosobowego przewodnictwa stadu. U mrówek stado jest znacznie większe, u ludzi znacznie mniejsze i mogą to być warunki brzegowe. Jeżeli był Pan w wojsku, był kierownikiem jakiejś tam komórki organizacyjnej, to na pewno zauważył, jak trudno jest zapanować nad grupą ludzi w ilości więcej jak 12 osób. Powyżej tej ilości przestaje się panować nad grupą i w zasadzie każdy członek takiej grupy robi co chce. Dlatego, przy dużym stadzie, jego przewodnik powołuje swoich pomocników, tworząc szczeble zarządzania stadem. Tak jest wyłącznie u ludzi, którzy umieją myśleć abstrakcyjnie (ten nasz wspaniały mózg!). Jeżeli stado liczy np. 10 mln to łatwo policzyć ilu ma w tym pomocników, a jego pomocnicy swoich pomocników itd. Tak jest tylko u ludzi i tylko z powodu ich nieziemskiego mózgu. Oczywiście można się tu powoływać na cywilizację, na kulturę. Owszem można. Ale to wszystko tkwi w naszym mózgu i jego tworze – psychice. Pozdrawiam! AS

  14. Kula Lis 62 pisze:

    Były premier Izraela Menachem Begin o ludzkich odchodach…….

    “Nasza rasa (mówiąc o żydach) jest Rasą Mistrzów. Jesteśmy świętymi bogami na tej planecie. Różnimy się od niższych ras ponieważ wywodzą się one od insektów. Faktycznie porównując je do naszej rasy, inne rasy to bestie i zwierzęta, owce w najlepszym przypadku. Inne rasy są uważane jako ludzkie odchody. Naszym przeznaczeniem jest rządzenie ponad niższymi rasami. Nasze ziemskie królestwo będzie rządzone poprzez naszych liderów za pomocą rózgi żelaznej. Masy będą lizać nasze stopy i służyć nam jako nasi niewolnicy.” – Menachem Begin

    Cóż. Laureat nagrody Nobla może więcej. Powyższy tekst w języku angielskim

    “Our race is the Master Race. We are divine gods on this planet. We are as different from the inferior races as they are from insects. In fact, compared to our race, other races are beasts and animals, cattle at best. Other races are considered as human excrement. Our destiny is to rule over the inferior races. Our earthly kingdom will be ruled by our leader with a rod of iron. The masses will lick our feet and serve us as our slaves.” Carter, Jimmy. Keeping Faith. Memoirs of a President. New York: Bantam, 1982.

    • AS pisze:

      Nie przejmuj się Panie Kolego. Odbiło im i już. Pewnie osiągnęli jakieś tam swoje apogeum. Nie tacy już byli i nikt już o nich nie pamięta. Dlatego wymyślili dla siebie Blblię, czyli historię swojego narodu. Olej to! Nie takie jeszcze będą biblie. Jedna więcej, jedna mniej. A co to za różnica. Po prostu nie daj się zwariować. I to wszystko. Cała recepta.

      • AS pisze:

        Chrześcijańskie europejskie zrobiło bardzo, bardzo poważny błąd, nie odcinając się raz i na zawsze od żydowskiej religii. Ciąży nam to jak garb na garbatym. Dlatego tak chcą nami dyrygować. Kiedyś się to skończy. Myślę, że jak tak mówią jak mówią, to już niedługo. Cierpliwości Panie Kolego! Pewnie to ostatnie ich podrygi. Pozdrawiam! As z Persów.

        • Kula Lis 62 pisze:

          Przeczytaj uważnie i się wypowiedz. Pzdr!
          http://infonurt3.com/index.php?option=com_content&view=article&id=4846:albin-siwak–w-ciechocinku-na-cz-i&catid=34:zrdowie&Itemid=56 Przeczytałem z zapartym tchem. I kto by się spodziewał, że Albin Siwak (o którym tyle kawałów krążyło za komuny) potrafi tak świetnie ująć problem.

          • Nagi w pokrzywach pisze:

            Czy to aby prawdziwy materiał? Bo mój nos czuje manipulację na kilometr.
            Relacja z takich spotkań zawsze jest nienaturalna i subiektywna, ale tutaj mam poważne wątpliwości. No i sama osoba pana Siwaka każe być ostrożnym co do treści.

            Ale za to całkowicie zgadzam się z tezą, że my Polacy, mamy przechlapane i trzeba nam poważnie przypieprzyć w łeb, żebyśmy zmądrzeli…

          • Dario pisze:

            Opowiadanie zapewne nieco przekoloryzowane w kwestii Ciechocinka lecz sam sens, kontekst jest jak najbardziej prawdziwy. Nie ma nic gorszego jak niewidzialny wróg- ze zmienionym nazwiskiem, z wielkimi wpływami, kierowany lucyferiańską wręcz ideologią.
            Od jakiegoś czasu interesuje się tą nacją i z coraz mniejszym zaskoczeniem zauważam że za każą większą (mniejsza pewnie też) aferą czy inną wojenną rozpierduchą stoją ludzie pochodzenia mojżeszowego. Polska niestety nie jest dla nich tylko środkiem ale i celem bo ziemia to bogata, dobra, o strategicznym położeniu między Wschodem a Zachodem, naród narowisty a i regularnie przetrzebiany z Elity (nie mylić z obecną jelitą). Nie ma tu Palestyńczyków a z Ruskimi czy Niemcami zawsze łatwo było im się dogadać.

  15. AS pisze:

    To jest właśnie przypadek, gdy psychika zapanowała nad ciałem. Tzn. czas wrócić do korzeni.

  16. Kula Lis 62 pisze:

    Przeczytajcie to o czym poniżej, moi wszyscy adwersarze i wyciągnijcie jako Polacy właściwe wnioski! – Ministerstwo Cyfryzacji kapusia zaplutego, obleśnego i kurdupla 150cm parcha Bauera vel Boniego ma serwery w Izraelu, lecz o tym cicho sza!!! Polecam przeczytać: Kiedy żydzi przyjdą ukraść twój dom,
    ten, w który mieszkasz – Polskę… http://gazetawarszawska.com/2012/11/20/kiedy-zydzi-przyjda-ukrasc-twoj-dom/ i wyciągnąć właściwe wnioski ponieważ na dziś Polska jest w stanie wojny,

    tej najtrudniejszej, bo niewypowiedzianej.

    Hańba tym, którzy tkwią w bezczynności lub co gorsza, tolerują wroga! Ps. nagi w pokrzywach: Siwak nie z mej bajki, lecz pisze prawdę w swych wspomnieniach, ponieważ był wśród nich wewnątrz i miał dostęp do nie jednych tajemnic o poznaniu których ty, ja, my możemy sobie pomarzyć, czytaj jego książki, wspomnienia, oraz sam z tego wnioski wyciągaj.

  17. AS pisze:

    Nie narzekajcie tak na Żydów. Oni mają swoje wierzenia, my swoje. Nam nieraz palma odbija i im też. Jak to ludziom. Oni nieustannie czekają na to, że Żyd zostanie królem świata. Koronacja ma być w Jerozolimie, jak każe obyczaj i pewne proroctwo ma się spełnić. Sęk jest w tym, że ich proroctwa nigdy się nie spełniały i nie spełnią. Bo nie są to proroctwa ale marzenia. To proroctwo z żydowskim królem świata też się nie spełni. To jest takie tam ple, ple, ple. A co do Biblii. Ona jest świętą księgą, ale dla Żydów. Tam jest zapisana ich historia. Nie historia Świata, jakaś tam obiektywna, ale ich historia. Nigdy w to nie uwierzę, że ‚Uciekli z Egiptu, z domu niewoli’. Ich człowiek, Józef, był królem Egiptu i ściągnął ich do siebie. Pewnie im mówił, że tu są same fellachy, będziecie nimi rządzić i się dobrze w Egipcie urządzicie. To i przyszli. Ale jak Egipcjanie zobaczyli, co to za jedni i chcą rządzić nie u siebie, to najpierw grzecznie poprosili, aby sobie poszli skąd przyszli. A ponieważ nie mieli ochoty wracać na pustynię, dostali ultimatum. Albo sobie pójdą, albo zrobi to egipska armia. Dostali termin i liczyli czas. To jest w Biblii dokładnie opisane. Mnie ten opis przypomina ‚kryształową noc z 1933’. Moi przodkowie pojmali kiedyś koczownicze plemię, z dużymi mięsistymi nosami i uszami, wegetujące na pustyni i pogonili go do swojego kraju. Myśleli, że będą mieli z nich jakiś pożytek. Po kilkudziesięciu latach okazało się, że chcą tylko rządzić nie u siebie. To ich raz dwa, na tę ich pustynię wyprowadzili. W Biblii pisze, że zwrócili im wolność. Nic takiego nie było. Biblia, jako księga historyczna mówi o historii narodu żydowskiego i była pisana ku pokrzepieniu serc. Tak jak i nasza Trylogia. A czy nasza Trylogia jest święta? Jakie z tego wnioski? Ma ten naród bardzo wysokie mniemanie o sobie, czuje się niejako wybrany (ale to w ich mitach i wolno mieć takie, Indianie też takie mieli), są bardzo zdolni, są doskonale zorganizowani poprzez gminy żydowskie, nie żałują pieniędzy na kształcenie dzieci. Jak nie mogą temu sprostać, najzdolniejszych finansuje gmina żydowska. Czy wyobrażacie sobie, żeby nasz proboszcz sfinansował naukę bardzo zdolnego dziecka z katolickiej rodziny? Ja sobie tego nie wyobrażam i takich przypadków nie znam. Miałem przyjaciela Żyda, bardzo wspaniały facet. Już nie żyje. Umarł w w 2002 na SM. Cały czas mam go w pamięci. Ja naprawdę nie rozumiem tych antyżydowskich haseł. Po co one? Jak Wam tak Żydzi przeszkadzają, (nie wiem w czym), to dajcie im odszkodowanie, na bilet i paszport w jedną stronę. Po co to całe pisanie o Żydach? Przecież każdy orze jak może. Żydów w Polsce jest bardzo niewielu. To by kosztowało tylko jakieś pół miliarda. Po co to wszystko? AS z Persów.

  18. -p.k- pisze:

    Dobrze „AS” że to napisałeś,przynajmniej wiadomo z kim mamy do czynienia.Adam Darski „Nergal” zaciera ręce z zachwytu.Ja rezygnuję z komentowania na tym portalu,kiedyś byłem na NOWYM EKRANI-ie – taki skromny „pet”
    moje konto można usunąć!
    adres mailowy znacie!

    • AS pisze:

      Nie znam Adama Darskiego „Nergala” i nie wiem dlaczego miałby zacierać ręce. Nie ma co tak rezygnować, że ktoś ma inne zdanie na jakiś tam temat. Ostatnio nachodzi mnie jakiś facet z jw.org i przekonuje do swojej idei. A niech tam sobie przychodzi. Pogadać zawsze można. Jak mówię, że traci czas, to nie wierzy. To niech nie wierzy. Jego broszka. A pogadać jak mówię, zawsze warto. A co tam. Krzywda nikomu się z tego powodu nie dzieje. Pozdrawiam! AS

  19. Nagi w pokrzywach pisze:

    Hej, tam, Panowie!
    -p.k- nie unoś się, bo ostatni będą pierwszymi. AS kiedyś to zrozumie i przestanie chować głowę w piasek.
    AS – nie pisz, że nie rozumiesz, o co chodzi z krytyką żydostwa w naszej kochanej Ojczyźnie, bo wcześniej czytałeś uważnie wpisy, o czym dowodzą Twoje komentarze. A jesteś za bystry, żeby nie rozumieć, co czytasz.

    Gmina żydowska, która finansuje kształcenie dzieci, to czysty komunizm i jest niemoralny, tak jak każdy komunizm, o czym rozsądnych ludzi nie trzeba przekonywać. Odsyłam do portali o charakterze konserwatywnym w ekonomii i etyce.
    Znacznie skuteczniejsze jest finansowanie zdolnych jednostek przez uczelnie za pomocą stypendiów, jak również filantropijna postawa majętnych ludzi, którzy chcą zostawić po sobie wychowanków dbających o ich dobre imię.

    Ale wracając do tematu: każda wojna jest i będzie o ideologię (doktrynę, zbiór wartości). Dawniej szło o krzewienie religii (Krzyżowcy), bolszewizm, styl życia (Amer.Pn-Pd), suwerenność terytorialną i ekonomiczną (rozpad Rzymu, ZSRR) a w przyszłości pójdzie o ekologię, język urzędowy, kolor włosów i swobody dla pedałów. Tak czy siak: ideologia.
    A że zawsze ktoś na tym zarabia ? Cóż, efekt uboczny.

    • AS pisze:

      Przed wojną, kiedy to handel był w zasadzie w żydowskich rękach, jak Polak otwierał sklep, to wszyscy handlujący Żydzi, natychmiast obniżali ceny w swoich sklepach. Po prostu bronili się. Z tego co słyszałem od mojej teściowej, gmina żydowska ten spadek marży jakoś im rekompesowała. A jak sklep Polaka upadł, bo musiał, to ceny wracały do wcześniejszych wielkości. Ja rozumiem, kiedy kupuje się tańszy towar, np. o 20%. To jest duża różnica. Ale wytłumacz mi Panie Kolego, dlaczego Polacy korzystają z usług obcych banków? Tego już nie wiem. Przecież to jest bez finansowej różnicy. Kiedy rozmawiam o tym z młodymi ludźmi, mówią że tak jest im wygodnie i tak wszyscy robią.To idzie od góry. Czynsz za lokal użytkowy odprowadzam do UM st. na jego konto w PEKAO, banku włoskim. Opłaty za śmieci odprowadzam na konto tego samego Urzędu, ale już w banku amerykańskim (Handlowy). A dlaczego nie w PKO BP? Przecież dywidenda tego banku zasili budżet i jego zyski zostaną w kraju. Macie Polacy kartki do głosowania. Dlaczego popieracie tymi kartkami tych, co pozwalają zagranicznym sieciom na funkcjonowanie bez podatku dochodowego? Dlaczego w 90-tych latach pozwoliliście, aby hurtownie dowolnie określały swoje marże, podczas gdy w PRL-u i w Niemczech było to obowiązkowe 4%. Dlaczego, dlaczego? Zorganizujcie się i zróbcie z tym wszystkim porządek. Każdy naród musi się jakoś bronić, a Wy zostawiliście to obcym do zagospodarowania. Uważam, że po 200 latach przerwy, należy się solidna praca u podstaw. Nie jest prawdą, że kapitał nie ma narodowości. Owszem, ma i zawsze stoi za nim silne państwo i silna armia. Na PiS nie liczcie, bo Kaczorowi wystarczy do końca życia rola opozycji. Rządzenie wyraźnie go przerasta. Załóżcie własną partię, z programem i jeżeli ocenię, że będzie on dobry, bardzo chętnie się do niej przyłączę. Coś mi się tam marzy, takiego przedwojennego. Wystarczy reaktywować. Pozdrawiam! AS
      PS. Uważajcie na liczne wtyczki, na ludzi, którzy byli już prawie wszędzie. Oni najchętniej by stąd wyjechali. Ale nie mogą. Bo mają tu być, aby przekazywać wiadomości z 1 ręki. Tak jest ich robota. Nie będę ich wymieniał. Doklejają się wszędzie. I wszystko im wychodzi. I uchodzi płazem. Tak jakby nie byli sami. Rozpoznajcie ich.

      • Dario pisze:

        Odpowiadam-społeczeństwo jako organizm-zdrowy organizm-nie może funkcjonować bez głowy-w tym przypadku-Elit. Jesli nasze Jelity to bękarty ’68 trzymające władzę i media i do społeczeństwa nastawieni wrogo-a przynajmniej jak do dojnych frajerów-to czego się spodziewać. Naród jest zmanipulowany.

  20. cezarymic pisze:

    ale Jezus byl zydem,zydzi go stworzyli i chrzescijanstwo /my kamieniem a ty chlebem=czysty zysk ujs waj waj

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

135893