24092017Nowości:
   |    Rejestracja

Cameron po prośbie


Wizyta Davida Camerona w Warszawie ma duże znaczenie dla Wielkiej Brytanii. Cameron, który obiecał Brytyjczykom ograniczenie salda migracji i wydatków budżetowych lub wyjście z EU musi teraz zrobić wszystko, żeby w Unii zostać. Ze względu na bałagan z uchodźcami.


David-Cameron-Europe

Pielgrzymka Camerona po stolicach Środkowej i Wschodniej części Unii Europejskiej ma w założeniach doprowadzić do wynegocjowania przez Wielką Brytanię zgody na gorsze traktowanie obywateli tych krajów, w tym Polaków. W innym wypadku Cameron deklaruje rozpoczęcie procedury wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Faktycznie Cameron już tę procedurę rozpoczął zręcznie chowając się za referendum w tej sprawie, które ma się odbyć w przyszłym roku. Problem w tym, że jeżeli poddani Elżbiety II zdecydują, że z Unią im nie po drodze, Zjednoczone Królestwo zostanie z wielomilionową rzeszą imigrantów z Bliskiego Wschodu, z czego znaczna część to wojujący muzułmanie, którzy od dawna mówią o ‘Kalifacie Brytyjskim’. Oraz z zasadą solidarności członków EU, która nikogo wobec Angików obowiązywać już nie będzie.

Stąd zmienia się retoryka i rządu Camerona i samego premiera. Oto brytyjski minister finansów George Osborn oświadcza, że pomysł ograniczenia zasiłków dla imigrantów pochodzących z krajów Unii Europejskiej nie zmniejszy napływu obcokrajowców do Wielkiej Brytanii.

Partia Konserwatywna od miesięcy oskarżana jest o niedotrzymywanie obietnic związanych z ograniczeniem liczby imigrantów w Zjednoczonym Królestwie.

Na początku swojej kadencji David Cameron obiecał, że ograniczy saldo migracji do poziomu poniżej 100 tysięcy osób rocznie. Najnowsze statystki pokazują jednak, że pomimo chęci ograniczenia dostępu do zasiłków czy mieszkań socjalnych, liczba imigrantów nie maleje – w ciągu ostatniego roku o 330 tys. obcokrajowców zwiększyła się ludność Wielkiej Brytanii.

Torysom zarzucono zrezygnowanie z prób zmniejszenia liczby imigrantów po tym, jak Osborne przyznał, iż jego plan ograniczenia imigrantom z UE dostępu do świadczeń socjalnych przez pierwsze 4 lata pobytu w Zjednoczonym Królestwie nie wystarczy, by zatrzymać napływ pracowników z zagranicy.

– Chcemy współpracować z innymi krajami europejskimi, by uczynić ich rynki pracy atrakcyjniejszymi dla mieszkańców Wspólnoty. Dzięki temu wiele osób nie byłoby zmuszonych do szukania zatrudnienia za granicą – wyjaśnia Osborn.

W listopadzie ubiegłego roku David Cameron przedstawił plan zmian w obrębie polityki imigracyjnej, który wciąż jest przedmiotem negocjacji z Brukselą. Zapowiadane regulacje dotyczą m.in. ograniczenie dostępu imigrantom do świadczeń socjalnych, mieszkań komunalnych, wydalanie niepracujących od pół roku osób z kraju czy zaprzestanie wypłacania zasiłków na dzieci mieszkające poza Wielką Brytanią.

Premier dodał ponadto, że Zjednoczone Królestwo stanie się lepszym, silniejszym państwem, jeśli liczba przybywających do kraju cudzoziemców zostanie zmniejszona.

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk informuje, że rozmowy o postulowanych przez Wielką Brytanię reformach UE posunęły się do przodu. Najtrudniejsze do rozwiązania są żądania ograniczenia praw do zasiłków dla imigrantów z innych krajów UE.

Z listu Tuska do przywódców państw UE wynika, że możliwe są reformy unijnych przepisów, które ograniczą eksport zasiłków na dzieci, czyli pobieranie przez imigrantów zarobkowych z innych państw UE dodatków na dzieci pozostawione w krajach ojczystych. Tusk ocenia, że przyjęcie porozumienia z Londynem będzie możliwe w lutym przyszłego roku.

Dzisiaj (10 grudnia) Cameron ma rozmawiać z premier Beatą Szydło, podobnie jak rozmawiał już z premierami innych państw ostatniej fazy rozszerzenia EU. W sprawie popracia przez Polskę niekorzystnego dla Polaków rozwiązania. Ustalenia będą potrzebne, bo porozumienie EU z Londynem będzie jednym z głównych tematów szczytu UE planowanego na 17 i 18 grudnia.

W pozostałych trzech dziedzinach, w których Brytyjczycy chcą reformować UE, szanse na porozumienie są dużo większe. Postulaty te dotyczą wypracowania zasad współpracy między strefa euro a państwami spoza niej, by zapewnić, że kraje bez wspólnej waluty nie będą dyskryminowane; wzmocnienia konkurencyjności, rynku wewnętrznego i ograniczenia ciężarów regulacyjnych oraz zachowania suwerenności państw i zwiększenia roli parlamentów narodowych.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

1 komentarz dla artykułu "Cameron po prośbie"

  1. Piotr pisze:

    Tych pasozytniczych „migrantow” nalezy jak najszybciej odeslac tam, skad przybyli, panie Cameron. Nikt normalny ich w Europie NIE CHCE.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

272632