20092017Nowości:
   |    Rejestracja

Brzydkie kurczątko?


Wciskania Polakom żywności klasy „szajs” ciąg dalszy? Wcale bym się nie zdziwił…


Do Polski trafiły partie mięsa drobiowego skażone lub potencjalnie skażone owadobójczym fipronilem”. Podobnie jak niedawno jaja – przyjechały z Niemiec.

http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/fipronil-w-zywnosci-na-terenie-polski,2533836,4199

Swoją drogą to ciekawe – Polska jest największym eksporterem mięsa drobiowego w UE, więc po co sprowadzać kurczaki? Koszty transportu zmalały, czy czegoś nam się nie mówi?

https://wpolityce.pl/gospodarka/321898-polska-liderem-eksportu-drobiu-w-unii-europejskiej-eksperci-branza-drobiarska-w-2016-roku-rozwijala-sie-dynamicznie

Tydzień temu pisałem o przysłanych do Polski z Niemiec jajach skażonych szkodliwym dla zdrowia fipronilem – były ugotowane i obrane ze skorupek. Wtedy powątpiewałem, czy to był przypadek i pytałem, ile jeszcze takiego „szajsu” trafiło do Polski pod różnymi postaciami. I proszę.

http://3obieg.pl/niemieckie-jaja-gorszego-sortu

Oczywiście – nie przesądzam, może podejrzenia Głównego Lekarza Weterynarii okażą się bezzasadne. Co jeśli jednak się potwierdzą?

Wtedy trzeba będzie postawić pytanie o działalność niemieckich służb weterynaryjnych i sanitarnych. Czyżby „matkowały” wykluwaniu brzydkich kurczątek z toksycznych zbuków? Bo jak inaczej wyjaśnić, że taka żywność trafia z Niemiec akurat do Polski?

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

308310