22092017Nowości:
   |    Rejestracja

Brexit. Prawa dla Polaków (i nie tylko)


David Davies, jeszcze kilka miesięcy temu polityk raczej Brytyjczykom mało znany, jest dzisiaj postacią z pierwszych stron gazet. To człowiek, od którego słów słabnie, lub wzmacnia się brytyjska waluta. Tym razem lekko osłabła. Davis, obecnie minister ds. Brexit’u zapowiada bowiem, że imigranci na Wyspach będą mogli zostać, choć wszystkich gwarancji które mają dzisiaj, mieć nie będą.


KSKS-593065

David Davies, brytyjski minister ds. Brexitu, który odpowiada w części za negocjacje Zjednoczonego Królestwa, nie ukrywa niechęci do żądań wypowiedzianych przez Brukselę. Szczególnie tych, w których mowa o gwarancjach, jakie Wielka Brytania miałaby dać obywatelom Unii Europejskiej obecnie przebywających na Wyspach.

– Te żądania są śmiesznie wysokie – mówi. Dodaje jednak, że w przypadku zwycięstwa Partii Konserwatywnej w najbliższych wyborach parlamentarnych, wyborach przedterminowych, które odbędą się już za tydzień, w przypadku zwycięstwa Partii Konserwatywnej imigranci z Unii, w tym także Polacy, otrzymają prawo pobytu w kraju Elżbiety II.

– Damy obywatelom krajów Unii hojne prawa. Nie zamierzamy niepotrzebnie rozwodzić się nad tym tematem. Zajmiemy się tym podczas pierwszej fazy negocjacji – mówi dziennikarzom Davis. – Bezspornie jednak UE zbyt mocno naciska na przyznanie takich samych praw także dla członków rodzin imigrantów z Europy, którzy już u nas są. Oczywiście chcemy rozwiązania tej sprawy w możliwie najkorzystniejszy dla obu stron sposób, rozważaliśmy przyznanie takich gwarancji już niemal rok temu, ale wszystko wymaga szczegółowych negocjacji.

Wielka Brytania chce, żeby prawa dla obywateli Unii Europejskiej oraz przywileje jakie mają na Wyspach, łącznie z prawami do zasiłków, były rozciągnięte także na członków rodzin imigrantów. W przyszłości mogłoby to ułatwić np. sprowadzanie na Wyspy chorych członków rodziny w celu sprawowania nad nimi opieki. Oczywiście nie wszystkie prawa imigranci zachowają. Krótko mówiąc będą mieli prawa do pracy na najgorzej opłacanych stanowiskach i w branżach, w których trudno jest pozyskać lokalnych pracowników. Gorzej może być jednak z prawami do zasiłku w przypadku utraty pracy, czy reprezentowania ich przez związki zawodowe.

David Davies zapewnia, że konserwatyści są przygotowani na ustępstwa „w granicach rozsądku” i sprawne negocjacje. Tylko, że… konserwatyści wcale nie muszą wygrać wyborów.

Partia Konserwatywna radzi sobie coraz gorzej i może stracić w nadchodzących wyborach samodzielną większość w Izbie Gmin – wynika z opublikowanej wczoraj prognozy podziału mandatów przygotowanej przez YouGov dla dziennika „The Times”. A to może oznaczać zupełnie nowy scenariusz wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, łącznie z wyrzuceniem imigrantów, którzy będą wnosić zbyt mało do brytyjskiej gospodarki, bądź będą zagrażać tamtejszemu rynkowi pracy.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

305059