19012018Nowości:
   |    Rejestracja

Brexit. Gotowi do wyjścia


Referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zmieni gospodarczą mapę świata. Pod warunkiem, że Brytyjczycy powiedzą Unii do widzenia. – Jeżeli tak się stanie Unia Europejska również jest na to gotowa – mówią unijni politycy organizując kolejne spotkania pt. ‘UE po Brexicie’.


shutterstock_130660901-GEDBLog-Study-BREXIT

Przygotowania do Brexitu trwają w Brukseli już od dluższego czasu. Nie ma tygodnia, żeby nie dyskutowali o tym ministrowie spraw zagranicznych i komisarze europejscy sześciu krajów założycieli UE. Ostatnie spotkanie szefów dyplomacji odbyło się 20 maja w zamku Val-Duchesse pod Brukselą.

Ministrowie spraw zagranicznych, w tym Frank-Walter Steinmeier z Niemiec i Jean-Marc Ayrault z Francji, spodziewają się w przypadku Brexitu twardych, co najmniej dwuletnich negocjacji z Londynem. W grę wchodzi bowiem istnienie kilkuset umów handlowych dotyczących nie tylko kontaktów EU – Zjednoczone Królestwo ale również umów z USA i krajami Azji i Pacyfiku. Równie palący jest problem uchodźców.

Na negatywny wynik brytyjskiego referendum zaplanowanego na 23 czerwca przygotowuje się też Komisja Europejska.

W poniedziałek szef gabinetu przewodniczącego KE Jean-Claude’a Junckera, Martin Selmayr, zaprosił przedstawicieli kilku krajów unijnych do dyskretnej dyskusji podczas kolejnego spotkania. Uczestniczyli w nim przedstawiciele Niemiec, Francji, Słowacji, która w lipcu przejmie przewodnictwo w Radzie UE, oraz Malty, która będzie przewodniczyć od stycznia 2017 roku.

Kłopoty ma również sam David Cameron, któremu przyjaciele publicznie zarzucają, że choć prowadzi kampanię na rzecz pozostania Wielkiej Brytanii w UE, tak naprawdę był i jest zwolennikiem Brexitu. Być może właśnie dlatego w ostrych słowach mówił ostatnio, że ‘wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej będzie mieć negatywny wpływ na przyszłość gospodarczą kraju’. Dziennikarzom odpowiada wprost: – Nigdy nie byłem ukrytym Brexiterem – mówi. I dodaje: – Bardzo zależy mi na właściwym rezultacie referendum, a także na reformie Europy. To leży w brytyjskim interesie i o to w tym wszystkim chodzi. Zresztą wyjście z UE wpłynie nie tylko na państwową gospodarkę, ale także skomplikuje wszelkie umowy handlowe, które Wielka Brytania zawarła z innymi państwami np. z Japonią.

Przed skutkami Brexitu ostrzega również prezydent Francji Francois Hollande. Jego zdaniem wyjście Wielkiej Brytanii z UE będzie mieć negatywne konsekwencje dla światowej gospodarki. Jednak zaznacza, że rolą Paryża nie jest mówienie Brytyjczykom, co mają robić.

– Doprowadziłoby to do transferów kapitału, a także relokacji niektórych przedsięwzięć, co nie przyniosłoby korzyści Wielkiej Brytanii a nawet Europie – mówi.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 4 dla artykułu "Brexit. Gotowi do wyjścia"

  1. geostrateg pisze:

    Anglicy wietrzą globalny konflikt i nie chcą być po stronie kołchozu. Wolą sobie popatrzeć na to wszystko z boku, odgrodzeni od szturmującej dziczy kanałem. Bo to że kołchoz przegra to już jest oczywiste – najpierw z islamską dziczą, a potem zostanie zdominowany przez USA.
    Brak zaangażowania w kołchoz pozwoli im negocjować z każdym zwycięzcą czy to to USA czy Chiny (bo ich przegrana wcale nie jest taka pewna), czy lokalnym zwycięzcą nad demoludami czyli Rosją. Jałta 2 już była, karty rozdane.
    Dlatego tak ważne jest aby Polska nie opowiadała się jednoznacznie za którąkolwiek stroną.

    • Makagigi pisze:

      To oczywiste, że angole mają świadomość unijnej zapaści. Kto wie czy to ich wyjście nie jest uzgadniane z Wujem Samem, oni zawsze współpracowali. Od momentu gdy do gry wszedł wielki globalny gracz w postaci Chin, które za wszelką cenę będą próbowały stworzyć nowy szlak handlowy będący poza amerykańską kontrolą (to dla nich być, albo nie być), więc towarzystwo zaczęło przebierać nogami. Angole zawsze kontrolowali handlowe szlaki jako imperium, a przejęli tę rolę Amerykanie. Ponieważ przewidywana końcówka tego szlaku ma być w Polsce, nieprzypadkowo Cameron ostatnimi czasy, aż cztery razy był w naszym kraju i koniecznie spotykał się z Prezesem, przecież nie przyleciał w sprawie zasiłków dla polskich emigrantów na wyspach. Gdyby o to chodziło, to Prezes wisiałby u brytyjskiej klamki. Jest jeszcze Rosja, która ma problem demograficzny i czuje na plecach chiński oddech.
      Masz całkowitą rację, że my powinniśmy zachować względną neutralność, bo tylko wówczas będziemy mieli jakieś atuty w ręku, a już na pewno nie możemy dać się wciągnąć w jakikolwiek konflikt.

  2. amateo pisze:

    O tym ze angole dobrze wiedza co robia i nie wjda na tym zle juz wczesniej pisalem. Teraz jeszcze 2 skojarzenia.
    ***
    Szkoci maja swoj wlasny parlament i swoista anotnomie. Wiadomo ze Szkoci chca zostac. Co ise wydarzy jesli zapadnie decyzja o Brexicie bez Szkotow? Rozlam GB?
    ***
    Jest tu paru zwolennikow prawa common law. Teraz napisze wam autentyczna historyjke z zycia wzieta. Byl sobie manager w firmie co zostal zdegradowany. W Polsce by dostal takze po kieszeni. A tutaj degradacja degradacja jednak jego upasazenia nie wolno ruszyc. Pensja menagerska a robota inna.
    Wiec Ci co mysla ze wyjscie z EU zmusi do zmian w umowach chyba raczej sie grubo myla. Oni tu maja swoj punkt widzenia na rozne sprawy, w tym bardzo przywiazuja sie do swych „zdobyczy”

  3. gola.dupa.tuska pisze:

    Gówno to zmieni. Poza kursem GBP.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

285536