21112017Nowości:
   |    Rejestracja

Brexit: Dzień pierwszy


Dzisiaj Theresa May, premier Zjednoczonego Królestwa rozpoczyna oficjalnie procedurę wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. I już dzisiaj ma kłopoty w Londynie – na jaw wychodzą bowiem decyzje, dotychczas raczej ukrywane, że zasiłki dla imigrantów z Unii Europejskiej pozostaną niezmienione. Z pewnością na najbliższe dwa lata, choć najprawdopodobniej na zawsze. I to według zasad, które stały się jednym z głównych powodów Brexitu.


Theresa+May

Chodzi przede wszystkim o zasiłki dla dzieci, które – w warunkach brytyjskich – nie są wysokie (choć sumarycznie są ogromnym obciążeniem dla budżetu), ale są wypłacane imigrantom również wówczas, kiedy dzieci nie mieszkają w Wielkiej Brytanii a we własnej ojczyźnie (gdzie są już bardzo wysokie). To te zasiłki stały się pierwszym z powodów rozpoczęcia kampanii na rzecz wyjścia z Unii Europejskiej i to właśnie dlatego, że imigranci pobierali pieniądze na dzieci, czyli child benefit, mieszkające w swoich ojczyznach. To się przez najbliższe lata nie zmieni – o czym rząd Theresy May wiedział od dawna, ale co ujrzało światło dzienne dopiero teraz. Mowa jest o całkiem sporej grupie, bowiem aż o trzech milionach obywateli unijnych, którzy dotychczas posiadali prawo do tych zasiłków. Zasiłków takich nie dostaną jednak ci imigranci unjni, którzy na Wyspach Brytyjskich pojawią się dzisiaj i później, czyli już po ogłoszeniu Art. 50 Traktatu o Unii Europejskiej.

Decyzja rządu nie wzięła się znikąd. Domagali się jej specjaliści z Dexeu, czyli Departamentu ds. Wyjścia z UE. Nie bez powodu – departament ten policzył bowiem ilu obywateli brytyjskich mieszkających obecnie w krajach Unii Europejskiej w ramach retorsji znalazłoby się w sytuacji co najmniej trudnej – wielu Brytyjczyków mieszka i pracuje w UE, korzystając z praw do opieki zdrowotnej oraz emerytur (pobieranych przede wszystkim w Hiszpanii i Portugalii).

May chce uniknąć wykorzystania Brytyjczyków mieszkających w Unii jako karty przetargowej podczas zaplanowanych na dwa lata negocjacji, wiedząc że większość z nich zdecydowała się Wyspy Brytyjskie opuścić na starość i nie jest gotowa na powrót do kraju, w którym pozbyli się już wszystkiego.

Oznacza to – jak donoszą brytyjskie media – że kwestia zasiłków dla imigrantów, które miały im zostać odebrane, nie będzie załatwiona zgodnie z obietnicami obozu zwolenników Brexitu, do którego należy m. in. brytyjska premier.

Wiadomo już, że zasiłki (oraz wszystkie inne posiadane obecnie prawa) nawet po opuszczeniu Unii i zamknięciu negocjacji nie zostaną odebrane imigrantom – choć ostatnim oficjalnym stanowiskiem rządu była konieczność odpracowania przynajmniej czterech lat w Wielkiej Brytanii do uzyskania prawa do zasiłków. Oczywiście zasiłki na dzieci nie mieszkające w Albionie miały zostać odebrane natychmiast.

Media brytyjskie w przeddzień rozpoczęcia procedury wyjścia z UE opublikowały również fragmenty dokumentu rządowego, w którym przestrzega się przed potencjalnymi kosztami i chaosem w kraju związanym z Brexitem.

Prawa obywateli UE zamieszkujących obecnie Wyspy oraz prawa Brytyjczyków, którzy wyemigrowali na kontynent, będą jedną z pierwszych gorących kwestii podczas negocjacji z Brukselą. I to od momentu, kiedy na biurkach najważniejszych europejskich urzędników znajdzie się oficjalny list Theresy May o rozpoczęciu procedury opisanej w Art. 50 Traktatu o Unii Europejskiej.

Zaraz po przekazaniu listu Theresa May wygłosi przemówienie, w którym nakreśli rządowy plan przeprowadzenia tego procesu oraz jego kalendarz. Po informacjach, które wyciekły z Downing Street do mediów słowa premier May są wyczekiwane bardziej, niż noworoczne przemówienie królowej Elżbiety II. Od jej przemówienia zależą decyzje, które w sprawie opuszczenia Zjednoczonego Królestwa chcą podjąć parlamenty Szkocji i Irlandii Północnej.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 2 dla artykułu "Brexit: Dzień pierwszy"

  1. kanton pisze:

    wyjście WB z Unii tak skomplikuje prawo brytyjskie , że rząd podczas wyjście z UE pozostawi w UE swoją stopę. Aby jakby co , to wracamy chłopaki. :))).

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

302176