23112017Nowości:
   |    Rejestracja

Brexit. Awantura o pracę nad Tamizą


Brytyjska premier Theresa May przedstawiła ofertę dotyczącą praw obywateli Unii Europejskiej w UK. Imigranci będą mogli zostać pod pewnymi warunkami, ale Wielka Brytania nie chce, aby Europejczyków obowiązywało nad Tamizą prawo unijne. To początek negocjacji ws. Brexitu – początek nieudany, w czym zgadzają się przedstawiciele państw UE. Nieudany, wyjaśnijmy, dla Londynu.


eu_council_table

Od czasu referendum w sprawie Brexitu miliony obywateli krajów Unii Europejskiej i prawie milion Brytyjczyków zamieszkujących w innych państwach europejskich żyje w ciągłej niepewności.

Wczoraj brytyjski rząd pokazał po części, czego mogą spodziewać się Europejczycy w nowej, politycznej rzeczywistości nad Tamizą. Szczegóły ogłoszone będą w poniedziałek w Izbie Gmin brytyjskiego parlamentu.

May proponuje prawo stałego pobytu obywatelom Unii, którzy mieszkali pięć lat w Wielkiej Brytanii, ale nie podaje dokładnej daty, od której miałoby ono obowiązywać. Jak informuje BBC, brytyjski rząd zasugerował, aby było to pomiędzy 29 marca 2017 roku, czyli od uruchomienia procedury wyjścia UK z Unii, a 20 marca 2019 roku co jest dają rozwodu Londynu z Brukselą.

Obywatele Unii zamieszkali przed datą graniczną przez mniej niż pięć lat będą mogli pozostać aż do zakończenia pięcioletniego okresu pobytu, który uprawni ich do statusu stałego pobytu.

Obywatele UE będą mieli także wynoszący do dwóch lat (od momentu osiągnięcia 5-letniego pobytu) okres karencyjny na załatwienie niezbędnych spraw urzędowych dotyczących swojego statusu na Wyspach. I dalej – w w kwestii praw 3,2 miliona obywateli Wspólnoty na Wyspach obowiązywać ma jurysdykcja brytyjska, a nie unijna. Co oznacza, że kwestie sporne między imigrantami a administracją brytyjską rozstrzygać miałyby brytyjskie sądy w oparciu o brytyjskie prawo, nie zaś Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

Jest jeszcze sporo niewiadomych – na przykład jaki status będą mieć członkowie rodzin imigrantów, choćby dzieci mieszkają czy studiujące w innym niż Wielka Brytania kraju?

Nie wiadomo też, jak wyglądać będzie rejestracja uprawniająca do pozostania w Zjednoczonym Królestwie.

Przed ogłoszeniem oferty przez Theresę May, Unia proponowała pozostawienie tych samych praw dla obywatelom państw Wspólnoty w Wielkiej Brytanii i dla Brytyjczyków mieszkających w Europie. Choć, jak to w negocjacjach bywa, negocjatorzy europejscy mówią o dobrym starcie, dodają zaraz, że chodzi o to, że jakiś start rozmów w ogóle nastąpił. Przywódcy państw unijnych zgłaszają zaś zastrzeżenia. I tak, kanclerz Niemiec Angela Merkel plan premier May uznała za dobry start, choć bez entuzjazmu, a głowa państwa Austrii Christian Kern stwierdził, że „to dobra wstępna propozycja, ale jest jasne, że będziemy musieli nad nią popracować. Jest wielu obywateli, których propozycje pani May nie obejmują – i to będzie część negocjacji”.

Z kolei szef KE Jean-Claude Juncker podsumował pomysł Brytyjczyków jako „pierwszy krok, ale poniżej oczekiwań”.

Ocenia się, że około 3,2 miliona obywateli UE przeprowadziło się do Wielkiej Brytanii, aby żyć, pracować i wychowywać rodziny, a około 1,2 miliona obywateli Wielkiej Brytanii opuściło swój kraj, aby przenieść się do innych państw członkowskich UE.

W związku z tym, że Wielka Brytania była członkiem Wspólnoty, mogli to robić i korzystać z prawie takich samych praw jak obywatele ich kraju przyjmującego, zgodnie z przepisami UE dotyczącymi swobodnego przemieszczania się.

Imigracja była jednym z głównych powodów, dla którego Brytyjczycy zagłosowali za wyjściem z Unii. Brak jasnych przekazów dotyczących przyszłości obywateli krajów Wspólnoty powoduje lęk i niepewność kilku milionów ludzi w UK. Imigranci obawiają tego, co ich czeka, że ich prawa będą ograniczone lub zostaną deportowani.

Naciskano na rząd brytyjski, aby jak najszybciej zagwarantował prawa obywateli UE, którzy już mieszkają w Wielkiej Brytanii. Gabinet Theresy May argumentował, iż nie może tego zrobić, dopóki prawa brytyjskich emigrantów żyjących w innych krajach UE nie zostaną zagwarantowane.

Doprowadziło to do oskarżeń rządu, że wykorzystuje obywateli Unii Europejskiej jako kartę przetargową w negocjacjach z Brukselą.

Obecny system wnioskowania o stałą rezydenturę w Wielkiej Brytanii jest krytykowany za utrudnianie Europejczykom otrzymywania rezydentury i za 85-stronicowy formularz, jaki trzeba wypełnić aplikując o rezydenturę stałą. Theresa May zapewniła, że nowy system usprawni ten proces.

W przypadku obywateli Wielkiej Brytanii za granicą reguły stałego pobytu różnią się w poszczególnych 27 państwach członkowskich UE.

Teraz czas na europejską odpowiedź.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

306054