23052017Nowości:
   |    Rejestracja

Biznes rodzinny


W powszechnym odczuciu opieka społeczna w Polsce działa źle. Doświadczył tego na własnej skórze każdy, kto korzystał z państwowej pomocy. Jeśli jednak otrzymanie przysłowiowej złotówki od Państwa wymaga samozaparcia i drogi często pełnej upokorzeń to administracja wewnątrz siebie generuje koszty na prawdziwie europejskim poziomie.


Żeby otrzymać w Polsce pomoc trzeba mieć dochód w wysokości 163,58 dolara amerykańskiego (USD), o ile jest się osobą samotną.

 

W rodzinie na głowę nie może przypadać więcej, niż 132,62 dolara.

 

Czyli rocznie między Bangladeszem a Ghaną, oczywiście per capita..

 

Osoba otrzymująca najniższą emeryturę po podwyższeniu jej do 1000 zł brutto jest nazbyt zamożna, by otrzymać pomoc od Państwa.*

 

Jednak Państwo już nie jest takie skąpe, jeśli chodzi o dzieci znajdujące się w placówkach opiekuńczo – wychowawczych.

 

Zgodnie z obwieszczeniem starosty gliwickiego z dnia 20 marca 2017 r. (Dziennik Urzędowy Województwa Śląskiego poz. 1724) średnie miesięczne wydatki na utrzymanie dziecka w Rodzinnym Domu dla Dzieci w Paczynie ul. Leśnej 26 wynoszą 2783,25 zł.

.

ranczo Kopani w Paczynie 011

.

Gdyby takie dochody osiągała pojedyncza rodzina (ojciec i matka pracują oboje za najniższą krajową)  żeby otrzymać pomoc od Państwa musiałaby być typu

.

2 + 4!

 

A przecież suma wyszczególniona w obwieszczeniu starosty nie jest pełnym kosztem utrzymania „państwowego dziecka”.

 

Kwota 2783,25 zł przeznaczona jest na wyżywienie jednego dziecka odpowiednio do jego potrzeb rozwojowych, wyposażenie w odzież, obuwie, bieliznę i inne przedmioty osobistego użytku, środki higieny, kieszonkowe, podręczniki, pomoce i przybory szkolne, zabawki, zajęcia kulturalne, rekreacyjne i sportowe.

 

Do powyższego należy dodać wynagrodzenie dyrektora placówki i jej męża, zatrudnionego jako wychowawcy, oraz jednej osoby pomagającej przy pracach.

 

Zgodnie z opublikowanym w sieci raportem NIK fundusz płac w 2013 roku wyniósł 126.337,68 zł.

 

W tymże roku dyrektorka RDD zarobiła z tego tytułu kwotę 62.205,59 zł (netto), dwa lata później (2015) już 68.891,75 zł (netto) co oznacza wzrost o 10,75%.* *

 

Czy tempo wzrostu wynagrodzenia jest utrzymane, panie starosto gliwicki Waldemarze Dombek?

 

O ile procent wzrosło w ciągu kolejnych lat?

 

Do kosztów średniego utrzymania dziecka należy zatem dodać wynagrodzenie „personelu” placówki.

 

A to przecież nie koniec.

Państwo płaci również czynsz za dom, w którym przebywają dzieci. Jego wysokość określona jest w umowie i corocznie jest waloryzowana.

 

Podatnicy łożą także na prąd, wodę, i inne media.

 

A nawet na podatek gruntowy.

 

A, byłbym zapomniał. Dom jest własnością dyrektorki i jej męża, zatrudnionego jako wychowawca.

 

Ile tak naprawdę kosztuje dziecko umieszczone w pozaszkolnej placówce wychowawczej?

 

Tymczasem mąż dyrektorki gdzie tylko się da podkreśla, że jest potężnym biznesmenem, który nie zarabia na dzieciach, a na dodatek dokłada do nich kosztem przynoszących dochód swoich sklepów.

 

No to zobaczmy, jak wygląda baza wielkiego przedsiębiorcy.

 

Znów zaglądamy do oświadczenia majątkowego jego żony, dyrektorki RDD. Otóż działalność prowadzona jest w lokalach o powierzchni 47 m2, 70 m2 i 171 m2. Pierwszy ma zatem wielkość dawnego kiosku RUCH, drugi połowy osiedlowego sklepiku, jedynie trzeci gabarytowo odpowiada niewielkiej poczcie na nowo wybudowanym osiedlu. Ale akurat największy lokal jest w remoncie i nie wiadomo, co z tego wyniknie.

 

Zostają zatem dwa lokale, na dodatek położone vis-a-vis hipermarketu, co w całej Polsce oznacza widmo nadciągającej plajty.

 

Przed wojną na taki biznes mówiono powszechnie „picium geszeft”.

 

Mit  o dobrym przedsiębiorcy, który pomaga biednym dzieciom nijak się ma zatem do obserwowanych faktów.

 

Co więcej, na wychowawcy z Paczyny, będącemu jednocześnie prezesem Fundacji Rodzinnej Opieki Zastępczej „Nasz Dom Zastępczy”, ciąży podnoszony od wielu lat brak transparentności.

 

A nawet przywłaszczenia mienia na szkodę kierowanej przez siebie osoby prawnej.

 

 

http://3obieg.pl/gdzie-jest-100-000-funtow

 

 http://3obieg.pl/gra-o-dom-co-jest-grane-panie-kopania

 

 

I choć w grę wchodzą sumy o wielkim rozmiarze, by użyć nomenklatury zaczerpniętej z kodeksu karnego, odpowiedzialne za przestrzeganie prawa służby na terenie powiatu gliwickiego nie robią nic, by wyjaśnić bulwersujący miejscową społeczność temat.

 

 

Kiedy „dobra zmiana” wkroczy na teren „bonanzy pod Pyskowicami”, panie prokuratorze generalny Zbigniewie Ziobro?

 

foto: archiwum, facebook

26.04 2017

 

 

________________________

 

* O tym zresztą MOPS informuje oficjalnie:

 

Przyznanie świadczeń z pomocy społecznej jest uzależnione od spełnienia warunku określonego w art. 8 ust. 1 ustawy o pomocy społecznej określającego wysokość kryterium dochodowego osoby lub rodziny. Zgodnie z tym przepisem uprawnienie do korzystania ze świadczeń pieniężnych z pomocy społecznej przysługuje:

  • dla osoby samotnie gospodarującej – maksymalnie 634 zł (wzrost o 92 zł),
  • dla osoby w rodzinie – maksymalnie 514 zł (wzrost o 58 zł).
  • rodzinie, której dochód nie przekracza sumy kwot kryterium dochodowego na osobę w rodzinie,

przy jednoczesnym wystąpieniu co najmniej jednego z powodów wymienionych w art. 7 pkt 2-15 lub innych okoliczności uzasadniających udzielenie pomocy społecznej. Powody wymienione w art. 7 pkt 2-15 to:

  • ubóstwa;
  • sieroctwa;
  • bezdomności;
  • bezrobocia;
  • niepełnosprawności;
  • długotrwałej lub ciężkiej choroby;
  • przemocy w rodzinie;
  • potrzeby ochrony ofiar handlu ludźmi;
  • potrzeby ochrony macierzyństwa lub wielodzietności;
  • bezradności w sprawach opiekuńczo-wychowawczych i prowadzenia gospodarstwa domowego, zwłaszcza w rodzinach niepełnych lub wielodzietnych;
  • braku umiejętności w przystosowaniu do życia młodzieży opuszczającej całodobowe placówki opiekuńczo-wychowawcze;
  • trudności w integracji osób, które otrzymały status uchodźcy;
  • trudności w przystosowaniu do życia po zwolnieniu z zakładu karnego;
  • alkoholizmu lub narkomanii;
  • zdarzenia losowego i sytuacji kryzysowej;
  • klęski żywiołowej lub ekologicznej.

Są to jedynie przykładowo wymienione przyczyny udzielania pomocy, które jednocześnie są kryteriami dysfunkcji, jakie powinny spełniać osoby i rodziny ubiegające się o udzielenie pomocy i korzystające z pomocy społecznej.

Pomoc w postaci gorącego posiłku może być przyznana osobom, które własnym staraniem nie mogą go sobie zapewnić również wówczas, gdy ich dochód nie przekracza 150% ww. kryterium dochodowego dla osoby samotnej i rodziny. Kryteria dochodowe podlegają weryfikacji co 3 lata, z uwzględnieniem wyniku badań progu interwencji socjalnej. Badania progu interwencji socjalnej dokonuje Instytut Pracy i Spraw Społecznych.

http://www.mops.przemysl.pl/kto.php

 

 

 

* * zgodnie z deklaracją majątkową opublikowaną na stronach Starostwa Gliwickiego

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 2 dla artykułu "Biznes rodzinny"

  1. Wieża Ciśnień pisze:

    Rozumiem przesłanie artykułu i się z nim w pełni zgadzam natomiast co do założeń dotyczących osoby ubiegające się o pomoc z opieki społecznej to mam radosną wiadomość, iż jest taka grupa społeczna, która bez żadnych obiekcji kwalifikuje się pod owe zaostrzone kryteria i w pełni z nich korzysta: złodzieje i ich rodziny.
    Pan Złodziej nigdzie nie pracuje (oficjalnie) , a więc PIT = „0” Nie ma żony tylko konkubinę. Konkubina nie pracuje PIT=”0″ i wychowuje samotnie dzieci, a więc otrzyma w pierwszej kolejności przedszkole, mieszkanie komunalne i zasiłek, nawet węgiel na zimę przywiozą i wrzucą do piwnicy, bo mając wypasiony samochód musi niestety go utrzymać.
    A system na to jak na lato. Złodzieje i inni „gitludzie” określają nas, tych którzy nie kwalifikują się do zasiłku mianem : Frajerzy.

  2. Pudding Time pisze:

    Czyżby Ireneusz Kopania („Mordo Ty nasza”) – w jednej osobie – prezes Fundacji „Nasz Dom Zastępczy” z Paczyny, mąż Renaty Kopania (dyrektorki placówki), wychowawca w jednostce organizacyjnej Starostwa Powiatowego w Gliwicach i „baronik pyskowickiego piciumgeszefciarstwa” wraz rodzinką ŻYLI NA KOSZT DZIECI, którymi się opiekują??? A feee…

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

303498