15122017Nowości:
   |    Rejestracja

Auto na kredyt? Warto – nie warto?


Chcesz kupić auto, ale ciągle brakuje ci gotówki na sfinalizowanie transakcji? Nic dziwnego, że codziennie przeglądasz inne oferty kredytów bankowych. Szukasz najlepszego i wreszcie wydaje ci się, że masz ten, który prawdopodobnie jest idealną ofertą. Brać, nie brać?


141233714319119200

Rozmyślenia nad kredytem samochodowym zwykle rozpoczynają się wówczas, gdy publiczne środki lokomocji stają nam ością w gardle. Spóźniający się tramwaj coraz częściej staje się niewystarczającym wytłumaczeniem naszego późniejszego przybycia do pracy. Autobus, w którym temperatura powietrza przekracza pokojową – sprawia, że topimy się jak lód na patyku. Nerwowo i nieco kapryśnie spoglądamy zatem na wizję zakupu kolejnego biletu miesięcznego. Dużo bardziej przychylnie zwracamy się w stronę własnego, klimatyzowanego auta, które jest zawsze na wyciągnięcie dłoni.

Wiadomo, najlepsze auta – te, wyjęte z rozmarzonych głów kierowców, kosztują sporo. Trudno się na nie zdecydować. Szczególnie, że domowy budżet ogranicza możliwości finansowe.

Co robić? Czekać na to, że auta będą produkowane w niższej cenie? To chyba nie będzie zbyt mądry pomysł. Marzysz o nowym aucie kup go tu i teraz – przecież pieniądze na niego możesz po prostu pożyczyć.

Dlaczego warto kupić samochód na kredyt:

  1. Twoje wymarzone auto na wyciągnięcie ręki – wystarczy zdolność kredytowa. Bank pożyczy Ci pieniądze na określony czas i na raty, które będziesz w stanie spłacić. Spokojnie, nie musisz się martwić, że będą one zbyt wysokie. Dobry bank sprawdzi Twoje możliwości finansowe i dopasuje takie raty, które nie zakłócą Twojej płynności finansowej. Ty? Wreszcie będziesz mógł odpocząć od podróżowania komunikacją miejską. Podróże z pracy do domu staną się bardziej wygodne i komfortowe.
  2. Nie zamrażasz dużej kwoty pieniędzy – zakup auta za gotówkę wiąże się z naprawdę wysokimi kosztami. Nawet, jeśli jesteś przygotowany na jednorazowe wydanie 50 tys. zł to czy rzeczywiście chciałbyś tak duże pieniądze wydać w jednej chwili? I to na samochód, który przecież każdego roku traci odpowiednio dużo na swojej wartości?
  3. Kupujesz nowe auto – a przynajmniej masz taką możliwość. Dzięki temu jest szansa, że ustrzeżesz się przez zakupem starego grata, do którego co rusz będzie trzeba dokupować nowe części, który więcej czasu spędzi u mechanika niż na drodze.  Niestety za większość używanych aut zdarza nam się po prostu przepłacać. Ukryte wady używanych pojazdów to gratka dla sprawdzonych właścicieli komisów.
  4. Kupując auto danej marki w instytucji finansowej, która ją obsługuje możemy liczyć na naprawdę dobrą ofertę. Dotyczy to chociażby takich marek jak Fiat, Mercedes, Toyota, Volkswagen i wielu innych, które zajmują czołowe miejsca w światowych rankingach.
  5. Za kredyt samochodowy nie kupujemy tylko aut nowych, ale również używane. Do tej kategorii możemy także zaliczyć wiele innych pojazdów w tym: motocykl, skuter, quad, motorówkę czy jacht. Taka forma finansowania jest o wiele korzystniejsza niż kredyt gotówkowy, głównie dlatego, że kredytowany przedmiot jest jednocześnie zabezpieczeniem dla banku.

Artykuł został przygotowany przez portal Marketmoney.pl

Napisane przez:

Kontakt: kampanieonline

 

Podziel się z innymi

Polecane artykuły

Ilość komentarzy: 4 dla artykułu "Auto na kredyt? Warto – nie warto?"

  1. Dziabąg pisze:

    Tytul bardziej odpowiedni by byl „Dlaczego warto kupic auto na kredyt”poniewaz w calym tekscie brakuje jakiegokolwiek zdanie czemu nie warto go na kredyt brac.Ogólnie caly tekst brzmi jak reklama kredytu.Osobiscie uwazam ze branie jakiegokolwiek kredytu konsumpcyjnego jest nieodpowiedzialne i glupie dla ludzi z mentalnoscia dzieci ktorzy chca miec zabawke juz teraz choc ich na nia nie stac. Inną sprawa jest kredyt inwestycyjny

    • AntonioBanitas AntonioBanitas pisze:

      To przecież czysta reklama. Nie trzeba nawet czytać „autora” aby to wyczuć.
      A jest podpisane : kampanieonline. :)
      Ja może odpowiem dlaczego warto (dla banku i salonu) kupic na kredyt. 😉
      Należy znaleźć frajera i wciągnąć go w pułapkę kredytową. W żadnym wypadku nie można mu powiedzieć, że oprócz spłaty kredytu (dodatkowych odsetek) zapłaci jeszcze co najmniej 1/3 wartości auta w formie serwisowania. :) Ot takie ukryte koszty o których się nie mówi. 😉
      Jeśli „jeleniowi” uda sie przejść przez ten koszmar ciągłego dranowania konta w banku i zostanie ze spłaconym samochodem (już starym i nic nie wartym), to następnym razem tysiac razy zastanowi się, zanim popełni ten sam błąd – nie dotyczy nieuleczalnych automaniaków, oraz emocjonalnie niedojrzałych dorosłych dzieci. :)
      A teraz moja ulubiona sytuacja: Jeśli zaś ” jeleniowi” powinie się noga i z przyczyn losowych, np. utrata pracy, nie da rady spłacić autka – to zostaje bez autka, ale za to z kredytem ( róznica + odsetki) który i tak kiedys musi spłacić. Moja ulubiona wersja. :)
      A salonik ( no name) wystawia jego autko do powtórnej sprzedaży.
      Czyż to nie piękne, ufff. :)
      To chyba prostrze wytłumaczenie „dlaczego warto kupić auto na raty”.
      Serdecznie pozdrawiam autora (ów).

  2. AntonioBanitas AntonioBanitas pisze:

    Jeszcze coś Panowie (Panie) Lobbyści.
    Czyżby sprzedaż „nowych szrotów” z salonów spadła. :)
    Jesli chodzi o mnie to posiadam pojazd od kilku lat, który kupiłem za gotówkę, który teraz ma obecnie ponad 10 lat (z początków 2 – tyś. lecia), i ma wszystko co potrzebne. 😉
    Klimatyzacja – dwustrefowa, wspomaganie kierownicy, oszczędny i dynamiczny silnik diesla (bezpośredni common rail) itd. :)
    Wystarczy „omijać serwisy”, dbać o auto, korzystać z usług zaufanego mechanika i cieszyć sie z jazdy.
    Auto ma przejechane niemal (tylko) 300 tys. kilometrów i jeszcze drugie tyle przed nim.
    Dajcie mi przykład nowego samochodu który osiągnie taki dystans. :)
    Dodam, że silnik pracuje wzorowo a jedyne co w tym samochodzie wymieniałem to części ekspoatacyjne.
    Postarajcie sie więcej, przekonajcie mnie abym zrezygnował ze „starej” dobrej jakości i kupił nowoczesny naszpikowany elektroniką „szrot”, który tygodniami będzie stał w serwisie. :)
    Powodzenia życzę. 😉

  3. rumak pisze:

    Trochę sie zmienia na rynku nowych samochodów. Dzisiaj dowiedziałem się o dopłatach do zakupu nowych aut… wreszcie stajemy się zachodnim krajem. zastanawiam się dlaczego tylko w toyocie mają te dopłaty

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

229763