23052018Nowości:
   |    Rejestracja

Aresztowanie A. Słomki bezprawne


W 2005 r. Trybunał w Strasburgu stwierdził naruszenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w sprawie Kyprianou przeciw Cyprowi. Za zniewagę sądu skarżącego ukarano wówczas aresztem, z naruszeniem domniemania niewinności i prawa do obrony. Lecz naruszenie Konwencji polegało głównie na pogwałceniu zasady, że nie można być sędzią w własnej sprawie – i nie może o winie i […]


adam

W 2005 r. Trybunał w Strasburgu stwierdził naruszenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w sprawie Kyprianou przeciw Cyprowi. Za zniewagę sądu skarżącego ukarano wówczas aresztem, z naruszeniem domniemania niewinności i prawa do obrony. Lecz naruszenie Konwencji polegało głównie na pogwałceniu zasady, że nie można być sędzią w własnej sprawie – i nie może o winie i karze orzekać sędzia, który zarazem jest i poszkodowanym, i świadkiem (czasem jedynym), i oskarżycielem. A takie właśnie połączenie ról procesowych do dziś jest w Polsce zasadą orzekania kar porządkowych

Zapominamy że represje wobec Solidarności w stanie wojennym były nielegalne też dlatego, że były pogwałceniem umów międzynarodowych, których stroną była PRL; w tym w zakresie wolności związkowych. Traktaty międzynarodowe są nadrzędne względem prawa wewnętrznego państw-stron tych traktatów (art. 27 Wiedeńskiej Konwencji o Prawie Traktatów z 1969 r.) Stroną Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (Dz. U. Nr 102, poz. 643, z późn. zm.) od roku 1993 jest też Polska. Przyjęte w Polsce przepisy o sądowych karach porządkowych przynajmniej częściowo są sprzeczne z tą Konwencją. Wynika stąd, że kara aresztu, jakiej poddano Adama Słomkę jest nielegalna, podobnie jak bodaj ogromna większość innych kar porządkowych w Polsce nałożonych przez sądy. Wynikałaby stąd też pilna potrzeba nowelizacji przepisów o karach porządkowych.

Sąd Okręgowy w Gliwicach rozpatrywał niedawno niemal identyczną sprawę uwięzienia i mnie po tym, gdy jako dziennikarz i strona odmówiłem realizacji bezprawnego polecenia sądu o wyłączeniu kamery[1]. W ostatnich latach kilka razy nałożono na mnie i inne kary porządkowe. Dlatego z poglądem – opartym na precedensie wyroku ETPC w sprawie Kyprianou przeciw Cyprowi[2] – o bezprawności kar porządkowych od kilku lat usiłuję przebić się przez sądy; bezskutecznie. Odnoszę zresztą wrażenie, że jako potomkowie enkawudzistów i esbeków i wykonując jedynie rozkazy dysponentów niejawnych – argumentów tych sędziowie na ogół nie są w stanie pojąć. Złożyłem też wnioski o konieczną nowelizację do Rzecznika Praw Obywatelskich; odpowiedzi nie pamiętam, ale wnioski te okazały się równie bezskuteczne. W przeciwnym razie, Adam Słomka nie byłby wczoraj aresztowany.

Poniżej zamieszczam najważniejszy fragment orzeczenia ETPC w sprawie Kyprianou z 2005 r. Za mankamenty tłumaczenia przepraszam, jak i za specyficzny, hermetyczny język tego orzeczenia; mam nadzieję, że dla zainteresowanych będzie jednak zrozumiały. Pełny tekst w języku angielskim znaleźć można w internetowej bazie orzeczeń Trybunału[3]. Można śmiało wykorzystać ten fragment (metoda „kopiuj-wklej”) we wszystkich zażaleniach, skargach konstytucyjnych, i w skargach do Trybunału w Strasburgu.

Problem kar porządkowych sam z siebie nie zniknie. Ukaranych w ten sposób już jest wielu, a będzie więcej. Dlatego proszę pamiętać o gromadzeniu dokumentów; proszę też przesyłać mi skany i swoje dane. Gdy będzie nas wielu, wystąpimy o interwencję Rady Europy w związku z uporczywym odrzucaniem prawa europejskiego przez obcy rząd.

Warto pamiętać o proporcjach i hierarchii. Dla Polski kluczowy jest brak niepodległości i z tym związana realizacja obcych interesów kosztem Polski. Trzecia Rzesza Pospolita musi odejść – i tego problemu gadaniną i oświadczeniami nie rozwiążemy. Jednak sprzeczność jej wewnętrznego prawa (a raczej „lewa”) ze standardami państw cywilizowanych i szerzej, niemożliwość najprostszej nawet adaptacji do niewyszukanych przecież aspiracji i potrzeb Polaków i do rzeczywistości silnie uderza w moralną rację, w prawo do dalszego istnienia tego państwa, przynajmniej w obecnych formach ustrojowych. Właśnie ta moralna racja moim zdaniem niemal zawsze przesądza o wszystkim. Przesądzi też o przyszłości Polski.

                                                           Mariusz Cysewski

 


[2] Kyprianou v. Cyprus (73797/01), 15.12.2005.

[3] http://hudoc.echr.coe.int/sites/eng/Pages/search.aspx#{%22fulltext%22:[%22Kyprianou%22],%22documentcollectionid2%22:[%22GRANDCHAMBER%22,%22CHAMBER%22]}

ORZECZENIE EUROPEJSKIEGO TRYBUNAŁU PRAW CZŁOWIEKA W SPRAWIE KYPRIANOU PRZECIW CYPROWI (NR 73797/1) Z 15 GRUDNIA 2005 R. (FRAGMENT)

3. Ocena Trybunału

 (a)  Zasady ogólne

118.  Trybunał na początku powtarza, że w społeczeństwie demokratycznym fundamentalne znaczenie ma to, by sądy budziły ufność społeczeństwa a gdy idzie o postępowanie karne – ufność oskarżonego (zob. orzeczenie w sprawie Padovani przeciw Włochom z 26 lutego 1993, Seria A nr 257-B, str. 20, § 27). Dlatego Artykuł 6 wymaga od sądu bezstronności. Bezstronność zwykle oznacza brak uprzedzenia (prejudice) lub skłonności (bias), a jej istnienie lub brak ocenić można na kilka sposobów. Trybunał wprowadził więc rozróżnienie między wymiarem subiektywnym, tj. oceną, czy istnieje osobiste przekonanie lub interes sędziego w określonej sprawie, i wymiarem obiektywnym, tj. ustaleniem, czy dany sędzia daje wystarczającą rękojmię, by rozwiać wszelkie uprawnione wątpliwości w tym względzie (zob. orzeczenia w sprawach Piersack przeciw Belgii z 1 października 1982 r., Seria A nr 53, str. 14-15, § 30 i Grieves przeciw W. Brytanii [GC], nr 57067/00, § 69, 16 grudnia 2003). Co do tego drugiego aspektu, oceniając pod tym  względem skład orzekający, należy ustalić czy, abstrahując od osobistego zachowania dowolnego członka składu orzekającego, istnieją możliwe do stwierdzenia fakty mogące wywołać zastrzeżenia do jego bezstronności. W tym zakresie, pewne znaczenie mogą mieć nawet znamiona zewnętrzne (appearances) (zob. orzeczenia w sprawach Castillo Algar przeciw Hiszpanii z 28 października 1998, Reports 1998-VIII, str. 3116, § 45 i Morel przeciw Francji, nr 34130/96, § 42, ECHR 2000‑VI). Gdy określa się, czy w danej sprawie istnieje uzasadniona podstawa do zastrzeżeń co do bezstronności określonego organu, punkt widzenia osób wskazujących na brak bezstronności jest ważny, lecz nie decydujący. Decydujące jest to, czy zastrzeżenia te uznać można za uzasadnione obiektywnie (zob. orzeczenia w sprawach Ferrantelli i Santangelo przeciw Włochom z 7 sierpnia 1996, Reports 1996-III, str. 951-52, § 58, i Wettstein przeciw Szwajcarii, nr 33958/96, § 44, ECHR 2000-XII).

119.  Stosując test subiektywny Trybunał zawsze uważał, że domniemywać należy osobistą bezstronność sędziego, chyba że istnieje dowód temu przeczący (zob. orzeczenie w sprawie Hauschildt przeciw Danii, z 24 maja 1989, Seria A nr 154, str. 21, § 47). Co się tyczy rodzaju wymaganego dowodu, w przeszłości Trybunał ustalał, na przykład, czy dany sędzia okazał wrogość lub złą wolę, lub ubiegał się o przyznanie danej sprawy sobie z powodów osobistych (zob. orzeczenie w sprawie De Cubber, cyt. wyżej, str. 14, § 25). Zasada domniemania, że sąd jest wolny od osobistego uprzedzenia lub stronniczości jest utwalona w orzecznictwie Trybunału (zob. np. orzeczenie w sprawie Le Compte, Van Leuven i De Meyere przeciw Belgii z 23 czerwca 1981 r., Seria A nr 43, str. 25, § 58). Odzwierciedla ona ważną zasadę rządów prawa, a mianowicie, że orzeczenia sądu winny być ostateczne i wiążące, chyba że uchyla je sąd nadrzędny przez nieprawidłowość lub niesprawiedliwość tych orzeczeń. Zasada ta musi obowiązywać wszelkie formy sądów, w tym składy orzekające (zob. orzeczenie w sprawie Holm przeciw Szwecji z 25 listopada 1993 r., Seria A, nr 279‑A, str. 14, § 30). Choć w pewnych sprawach zdobycie dowodów przeczących temu domniemaniu może być trudne to trzeba pamiętać, że wymóg bezstronności obiektywnej daje kolejną, ważną gwarancję (zob. orzeczenie w sprawie Pullar przeciw W. Brytanii z 10 czerwca 1996, Reports 1996‑III, str. 793, § 32). Innymi słowy, Trybunał uznał trudność dowodu naruszenia Artykułu 6 przez stronniczość subiektywną i dlatego w ogromnej większości przypadków zastrzeżenia co do bezstronności sądu koncentrują się na wymiarze obiektywnym. Nie ma jednak niekwestionowanego podziału tych dwu pojęć, gdyż postępowanie sędziego może nie tylko wywołać obiektywnie uzasadnione zastrzeżenia do jego bezstronności z punktu widzenia obserwatora zewnętrznego (test obiektywny), lecz może też wywołać przypuszczenie o jego lub jej osobistym przekonaniu (test subiektywny).

120. Trybunał na przykład utrzymywał, że organy sądowe obowiązuje wymóg najdalej idącej rozwagi w rozpoznawanych przez nie sprawach tak, by chronić wizerunek sądu bezstronnego. Rozwaga ta winna ustrzec sędziów przed korzystaniem z wypowiedzi dla mediów, nawet w razie prowokacji. Obowiązek ten wynika z nadrzędnych wymogów sprawiedliwości i eksponowanej natury funkcji sędziowskiej (zob. orzeczenie w sprawie Buscemi przeciw Włochom, nr 29569/95, § 67, ECHR 1999‑VI). Dlatego, gdy prezes sądu uciekł się do wypowiedzi publicznych z których wynikało, że przyjął już negatywny pogląd o sprawie skarżącego przed objęciem funkcji przewodniczącego składu sprawę tę rozpoznającego, jego wypowiedzi uzasadniały obiektywnie zastrzeżenia skarżącego co do jego bezstronności (ibid., § 68). Z drugiej strony, gdy pewien sędzia zaangażował się w publiczną krytykę linii obrony i publicznie wyraził zdziwienie, że oskarżony nie przyznał się do winy, Trybunał badał sprawę w teście subiektywnym (zob. orzeczenie w sprawie Lavents przeciw Łotwie, nr 58442/00, §§ 118-19, 28 listopada 2002).

121. Analiza orzecznictwa Trybunału ujawnia dwie możliwe sytuacje, w których nasuwają się zastrzeżenia do braku bezstronności sędziów. Pierwsza ma charakter funkcjonalny: gdy nie ma zastrzeżeń do osobistego postępowania sędziego lecz gdy, na przykład, pełnienie różnych funkcji w procesie sądowym przez tę samą osobę (zob. orzeczenie w sprawie Piersack, cyt. wyżej), hierarchiczne lub inne związki z innym uczestnikiem postępowania (zob. orzeczenia w sprawach sądów wojskowych, na przykład sprawach Grieves, cyt. wyżej i Miller i Inni przeciw W. Brytanii, nr 45825/99, 45826/99 i 45827/99, 26 października 2004) obiektywnie uzasadniają zastrzeżenia do bezstronności sądu, który w ten sposób nie spełnia standardu Konwencji w wymiarze obiektywnym (zob. akapit 118 wyżej). Druga ma charakter osobowy i wynika z postępowania sędziów w danej sprawie. W wymiarze obiektywnym, postępowanie sędziego może wystarczyć by uzasadnić uprawnione i obiektywnie uzasadnione zastrzeżenia, jak w sprawie Buscemi, cyt. wyżej, może jednak mieć taki charakter, że wzbudzi zastrzeżenia w wymiarze subiektywnym (zob. na przykład orzeczenie w sprawie Lavents, cyt. wyżej), a nawet wskazywać na uprzedzenie osobiste. W tym zatem kontekście określenie, czy daną sprawę rozpatrywać w jednej, czy drugiej płaszczyźnie, czy w obu, zależeć będzie od konkretnych okoliczności kwestionowanego postępowania.

 (b)Zastosowanie powyższych zasad w niniejszej sprawie

122. Skarżący podniósł zarzut, że sędziowie Sądu Rejonowego w Limassol nie spełnili wymogu bezstronności w wymiarze i obiektywnym, i subiektywnym. Trybunał proponuje zbadanie skargi w płaszczyźnie i obiektywnej, i subiektywnej, w nawiązaniu do względów funkcjonalnego i osobowego braku bezstronności omówionych wyżej (zob. akapity 118-121 wyżej).

 (i)  Płaszczyzna obiektywna

123. Skarżący utrzymuje że, w określonych okolicznościach jego sprawy fakt, iż ci sami sędziowie sądu, którego powagę jakoby miał naruszyć, następnie sądzili go, skazali i nałożyli karę – wywołał obiektywnie uzasadnione zastrzeżenia do bezstronności tego sądu.

124. Trybunał stwierdza, że zarzut ten wskazuje na wadę funkcjonalną danego postępowania. W związku z tym, napierw zważył on argumenty wysunięte przez rząd i interweniujące strony trzecie w zakresie ewolucji systemu prawa zwyczajowego (common law system) w związku z naruszeniem powagi sądu i jego zgodności z Konwencją. Trybunał stwierdza w szczególności coraz częstszą tendencję w wielu państwach prawa zwyczajowego by uznać, że procedurę doraźną stosować należy oszczędnie, po pewnym okresie rozważnego badania i zapewnieniu oskarżonym odpowiednich gwarancji procesowych (zob. akapity 46-47, 49 i 52 wyżej).

125. Lecz Trybunał nie uważa za konieczną lub pożądaną ocenę ogólną przepisów w zakresie naruszenia powagi sądu, jak również praktyki postępowań doraźnych na Cyprze i w innych państwach prawa zwyczajowego. Trybunał winien ustalić, czy zastosowanie procedury doraźnej wobec naruszenia powagi sądu przez pana Kyprianou było równoznaczne z naruszeniem Artykułu 6 § 1 Konwencji.

126.  Badając to zagadnienie Trybunał zważył że, zarówno w związku z Artykułem 6 § 1 Konwencji, jak w związku z Artykułem 5 § 3 nasuwały mu się wątpliwości, czy bezstronność może uzasadnić obiektywnie w razie pewnego pomieszania funkcji oskarżyciela i sędziego (zob., w odniesieniu do Artykuły 6 § 1, mutatis mutandis, orzeczenie w sprawie Daktaras przeciw Litwie, nr 42095/98, §§ 35-38, ECHR 2000-X, a w związku z Artykułem 5 § 3, orzeczenia w sprawach Brincat przeciw Włochom, orzeczenie z 26 listopada 1992 r., Seria A nr 249‑A, str. 11-12, §§ 20-22; Huber przeciw Szwajcarii z 23 października 1990 r., Seria A nr 188, str. 17-18, §§ 41-43; i Assenov i Inni przeciw Bułgarii z 28 października 1998, Reports 1998‑VIII, str. 3298-99, §§ 146-50).

127. Niniejsza sprawa dotyczy zniewagi sądu wymierzonej w samych sędziów. Byli oni bezpośrednim celem krytyki skarżącego co do sposobu, w jaki prowadzili postępowanie. Ci sami sędziowie następnie podjęli decyzję o wszczęciu postępowania, sądzili kwestie związane z postępowaniem skarżącego, ustalili jego winę i nałożyli na niego karę, w tym wypadku w formie aresztu. W tej sytuacji pomieszanie ról poszkodowanego, świadka, oskarżyciela i sędziego bezspornie mogło wywołać obiektywnie uzasadnione wątpliwości, czy postępowanie zgodne jest z prastarą zasadą, że nikt nie może być sędzią w własnej sprawie a co za tym idzie, czy skład orzekający jest bezstronny (zob. orzeczenie w sprawie Demicoli przeciw Malcie z 27 sierpnia 1991 r., Seria A nr 210, str. 18-19, §§ 41‑42).

128. Trybunał stwierdza więc, po zbadaniu faktów przedmiotowej sprawy i uwzględnieniu ustalonego przez siebie defektu funkcjonalnego, że bezstronność Sądu Rejonowego mogła wydawać się podatna na wątpliwości. Obawy skarżącego w tym względzie można zatem uznać za uzasadnione obiektywnie, a wobec tego Sąd Rejonowy nie zdołał spełnić wymaganego standardu Konwencji w wymiarze obiektywnym.

 (ii)  Wymiar subiektywny

129. Skarżący następnie wysunął zarzut, że w jego sprawie sędziowie postępowali z osobistym uprzedzeniem.

130. Ta część skargi skarżącego dotyczy więc postępowania samych sędziów. Trybunał zbada więc kilka aspektów postępowania tych sędziów, które mogły wywołać wątpliwości w wymiarze subiektywnym.

Po pierwsze, sędziowie ci w swym postanowieniu o uznaniu go winnym przyznali, że „osobiście” czują się „głęboko urażeni” przez skarżącego. Choć sędziowie ci następnie stwierdzili, że było to najmniejszym z ich zastrzeżeń, w ocenie Trybunału stwierdzenie to już samo w sobie wskazuje, że sędziowie ci byli osobiście urażeni słowami i postępowaniem skarżącego oraz wskazuje na ich zaangażowanie osobiste (zob. akapit 18 wyżej).

Po wtóre, emfatyczny język przyjęty przez sędziów w ich orzeczeniu wyraża poczucie rozdrażnienia i wzburzenia niespójnego z podejściem bezoosobowym, jakiego oczekuje się w wypowiedziach sądów. W szczególności sędziowie stwierdzili, że nie mogą „wyobrazić sobie innego przypadku tak rażącej i niemożliwej do przyjęcia zniewagi sądu przez kogokolwiek, a co dopiero adwokata” i „jeżeli reakcja sądu nie będzie niezwłoczna i radykalna to uważamy, że sprawiedliwości wymierzony będzie straszliwy cios” (zob. akapit 18 wyżej).

Po trzecie, następnie nałożyli na skarżącego wykonaną niezwłocznie karę pięciu dni aresztu, którą uznali za „jedyną adekwatną reakcję”. Zdaniem sędziów, „nieadekwatna reakcja ze strony porządku prawnego i cywilizowanego, jaki wyrażają sądy, oznaczałaby zgodę na poniżenie autorytetu sądów” (zob. akapit 18 wyżej).

Po czwarte, przedwcześnie w dyskusji ze skarżącym sędziowie wyrazili pogląd, że uważają go za winnego występku naruszenia powagi sądu. Po ustaleniu, że skarżący popełnił powyższy występek dali mu wybór albo podtrzymania tego co powiedział i uzasadnienia, dlaczego nie można go uznać winnym, albo wycofania tej wypowiedzi. W rzeczywistości więc zwrócono się doń o zmniejszenie „szkód, jakie wyrządził swym własnym zachowaniem”, nie zaś o wystąpienie w własnej obronie (zob. akapity 17 i 18 powyżej).

131. Choć Trybunał nie wątpi, że w sprawie tej sędziowie dbali o ochronę i administrację wymiaru sprawiedliwości oraz pozycję wymiaru sprawiedliwości i w tym celu uznali za właściwe wszczęcie na miejscu postępowania doraźnego to jednak stwierdza, z powyższych względów, że nie udało im się zachować wystarczającego dystansu do tej sytuacji.

132. Wniosek ten potwierdza szybkość postępowania oraz zwięzłość wymiany zdań między sędziami i panem Kyprianou.

133. Na tym tle i po zważeniu w szczególności łącznie różnych elementów postępowania samych sędziów Trybunał stwierdza, że zastrzeżenia pana Kyprianou do bezstronności Sądu Rejonowego w Limassol były również uzasadnione w wymiarze subiektywnym.

 (iii)     Apelacja do Sądu Najwyższego

134. I wreszcie Trybunał podziela ocenę Izby, że Sąd Najwyższy nie zdołał naprawić danego defektu. Niewątpliwie istniała możliwość, że sąd nadrzędny lub najwyższy mógł w pewnych okolicznościach naprawić defekty, jakie miały miejsce w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji (zob. orzeczenie w sprawie De Cubber, cyt. wyżej, str. 19, § 33). W niniejszej sprawie, choć strony nie są zgodne co do dokladnego zakresu uprawnień Sądu Najwyższego to jednak oczywiste jest, że mógł on uchylić zaskarżoną decyzję ze wskazaniem, iż Sąd Rejonowy w Limassol nie był bezstronny. Tego jednak nie zrobił i zatwierdził orzeczenie winy i karę. W rezultacie nie zdołał usunąć kwestionowanego braku (zob. orzeczenia w sprawach Findlay, cyt. wyżej, str. 282, §§ 78-79, De Haan przeciw Holandii z 26 sierpnia 1997, Reports 1997-IV, str. 1393, §§ 52-55).

135. W związku z powyższym i po zbadaniu faktów sprawy w wymiarze zarówno obiektywnym i subiektywnym znanym w swym orzecznictwie Trybunał stwierdza, że Sąd Rejonowy w Limassol nie był bezstronny w rozumieniu Artykułu 6 § 1 Konwencji.

II.   DOMNIEMANE NARUSZENIE ARTYKUŁU 6 § 2 KONWENCJI

136. Skarżący podniósł zarzut, że Sąd Rejonowy w Limassol przyjął domniemanie winy skarżącego przed zapewnieniem mu możliwości obrony. Utrzymywał, że gdy sąd udzielił mu głosu, prawo to ograniczyło się do kwestii zmniejszenia wymiaru kary. Podniósł więc zarzut naruszenia Artykułu 6 § 2 Konwencji, który stanowi co następuje:

 „Każdego oskarżonego o popełnienie czynu zagrożonego karą uważa się za niewinnego do czasu udowodnienia mu winy zgodnie z ustawą”.

137. Rząd utrzymywał, że przestrzegano gwarantowanego tu domniemania niewinności.  Fakt że sąd stwierdził to, co prima facie stanowiło naruszenie powagi sądu i zwrócił się o wypowiedzi nie można uznać za naruszenie Artykułu 6 § 2 Konwencji. Sąd mógł powziąć stanowisko wstępne i zwrócić się o argumenty skarżącego co do tego, dlaczego nie jest winny, gdyż same fakty sąd znał i miał bezpośrednią wiedzę o tej sprawie. Gdyby skarżący przedstawił przekonujące wyjaśnienie swego domniemanego występku, wyjaśnienie to prowadziłoby do ustalenia, że nie naruszył on powagi sądu.

138. Zważywszy na uzasadnienie, z jakim Trybunał stwierdził już naruszenie Artykułu 6 § 1 Konwencji (zob. akapity 122-135 wyżej) Izba Wielka uważa, że nie wyraża odrębnych wątpliwości z tego tytułu.

III.   DOMNIEMANE NARUSZENIE ARTYKUŁU 6 § 3 (a) KONWENCJI

139. Skarżący podniósł, że Sąd Rejonowy nie poinformował go szczegółowo o oskarżeniu wobec niego, z naruszeniem Artykułu 6 § 3 (a) Konwencji, który stanowi co następuje:

 „3. Każdy oskarżony o popełnienie czynu zagrożonego karą ma co najmniej prawo do:

 (a) niezwłocznego otrzymania szczegółowej informacji w języku dla niego zrozumiałym o istocie i przyczynie skierowanego przeciwko niemu oskarżenia.”

140. Rząd odrzucił twierdzenie skarżącego utrzymując, że Sąd Rejonowy jasno poinformował go o istocie i przyczynie skierowanego przeciw niemu oskarżenia. Wynikało to z protokołu postępowania. W szczególności, zważywszy na wiek i doświadczenie skarżącego rząd stwierdził, że przesadą byłaby sugestia, iż nie wiedział i nie pojmował w pełni istoty zarzutów i oskarżenia wobec siebie.

141. Zważywszy na uzasadnienie, z jakim Trybunał stwierdził już naruszenie Artykułu 6 § 1 Konwencji (zob. akapity 122-135 wyżej) Izba Wielka uważa, że nie wyraża odrębnych wątpliwości z tego tytułu.

 

 

Napisane przez:

Kontakt: 511 060 559

W matriksie ""3 RP""... https://sites.google.com/site/wolnyczyn/

 

Podziel się z innymi

Polecane artykuły

komentarzy 17 dla artykułu "Aresztowanie A. Słomki bezprawne"

  1. Damin napisał(a):

    Gdyby na taką rozprawę przyszło z 50-ciu takich Słomków to by się naprawdę bali- a tak jedna Słomka- to dla nich nic. Można wyrzucić – można go zamknąć i poniżyć- to sąd i prokuratura- czyli „państwo w państwie”. Mafia w państwie. Dlaczego tylko jest jeden Słomka????

  2. Adam Zawrat napisał(a):

    Powiadmoć natychmiast rzecznika dyscyplinarnego sędziów sadów powszechnych przy Krajowej Radzie Sądownictwa o rażącym naruszeniu prawa przez sędziego, który ukarał kara porządkową aresztu Pana Adama Słomkę. Zapewne nic to nie da ale dla porządku należy zapoznać się z argumentacją rzecznika dyscyplinarnego, który przecież będzie musiał z imienia i nazwiaska podpisać się pod swoim rozstrzygnięciem.

  3. korwinista napisał(a):

    „będzie musiał z imienia i nazwiaska podpisać się” no i co z tego? Naplujesz mu w twarz? Dla większości z nich to tylko zmiana pogody…

  4. Rebeliantka Rebeliantka napisał(a):

    Doskonały materiał „instruktażowy”.

    Czy wiadomo, na jak długo zaaresztowano Adama Słomkę?

  5. Rebeliantka Rebeliantka napisał(a):

    Tak to wyglądało:

    http://www.youtube.com/watch?v=_66JR84KioI
    Areszt Słomki na 5 dni za przemówienie w obronie europejskich standardów w sądach

  6. Obywatel prawa napisał(a):

    Sprawa niezwykle oburzająca! Jak można tak postępować z człowiekiem, który był gnębiony i prześladowany w okresie PRLu??? To jest SKANDAL!!!

  7. Robert napisał(a):

    A co w tym kraju nie jest skandalem…

  8. Fuchescewmemi napisał(a):

    [url=http://alternatefuel.ru/#jyhtw]cool site[/url] – mega page , http://alternatefuel.ru/#nirmi cool page

  9. Janusz Komór napisał(a):

    Przed rozpoczęciem posiedzenia sędzia Sebastian ŁADOŚ w SR dla m. st. Warszawy sygn. akt III Kp 833/13 sprawdził tożsamość stron i dziennikarza, który złożył wniosek o zezwolenie rejestracji wizji i dźwięku a następnie poprosił o WYLEGITYMOWANIE się publiczności SPOKOJNIE siedzącej. Jedna z osób spytała się od kiedy sąd legitymuje publiczność, a druga poprosiła o podanie podstawy prawnej takiej czynności. Sędzia zarządził opuszczenie sali sądowej przez WSZYSTKIE osoby odmawiające wylegitymowania się. Poprosiłem o podanie podstawy prawnej zarządzenia i pouczenia o jego zaskarżalności co zostało potraktowane za naruszenie spokoju i powagi sądu. Policja – jako część publiczności – dostała polecenie usunięcia mnie SIŁĄ. Bez podania podstawy prawnej i przyczyny swojej interwencji oraz uprzedzenia o prawie użycia przymusu bezpośredniego – BEZMYŚLNIE – wykonano bezprawne polecenie SĘDZIEGO PRZESTĘPCY. Sędzia znał mnie doskonale bowiem w związku z jego wcześniejszą działalnością przestępczą nie są zakończone postępowania karne.
    Podczas ogłoszonej przerwy – nie dopuszczając do wyłączenia go ze sprawy – wydał postanowienie o nałożeniu na mnie kary porządkowej w wysokości 6000 PLN. W przedłużonej przerwie sędzia z protokólantem SFAŁSZOWALI PROTOKÓŁ, na co są świadkowie i nagranie z kamery cyfrowej opublikowane w Internecie ( wystarczy w wyszukiwarce wpisać – Romuald Piątek). Reasumując mamy do czynienia z akcją zastraszania NARODU – wbrew art.4, 5, 7, 8, 9, 30, 32, 37.1, 40, 45.1, 54, 77.2, 176.1 Konstytucji RP.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

101334