19012017Nowości:
   |    Rejestracja

„Aero kac” w Krakowie


Jakiś czas temu w lokalnych krakowskich merdiach ruszyła kampania zachęcająca do wzięcia udziału w udostępnionej łaskawie przez zarządców miasta skromnej namiastce demokracji, czyli głosowaniu nad przeznaczeniem około 1,8% budżetu miasta na „widzimisię” jego obywateli. Tą skromną możliwość decyzji przedstawiano w merdiach jako wielkie osiągnięcie i szkołę demokracji dla obywateli miasta.


.
Pierwszy zimny prysznic przyszedł pod koniec reklamowej kampanii gdy okazało się, że w tej „demokratycznej” imprezie głosy oddało sporo mniej mieszkańców niż w zeszłym roku. Spadek zainteresowania tłumaczono niezrealizowaniem niektórych poprzednich zwycięskich projektów, a także likwidacją niektórych projektów już po ich realizacji (sic!).
Prawdziwy szok wywołał jednak zwycięski projekt zakupu szybowców za pieniądze z budżetu miasta, dla elitarnej grupy miłośników latania.
.
Od kilku dni słychać wielki lament w Radiu Kraków nad wynikami głosowania na budżet obywatelski Krakowa.
Analizowane są różne wątki i przyczyny.
Nikomu z omawiających ten temat na antenie Radia Kraków nie przeszła jednak przez gardło właściwa ocena nasuwającego się oczywistego wniosku, że winna temu jest demokracja, a ludziom nie można dawać prawa do decydowania o ważnych sprawach nie tylko dla miasta, ale i dla Polski, bo jest duże prawdopodobieństwo, że ludzie zagłosują głupio. W końcu głupszych jest znacznie więcej niż mądrzejszych.
.
Może być też tak, że sprytna i zorganizowana grupa obywateli może wykorzystać demokratyczne głosowanie dla realizacji własnych niedemokratycznych celów. W końcu Hitler też objął władzę w wyniku demokratycznego głosowaniu.
A tak na marginesie, to polityczna poprawność i autocenzura w Radio Kraków jest nie od dzisiaj aż nazbyt odczuwalna.
Żurek Janusz

Napisane przez:


Z urodzenia (1949) optymista, z wykształcenia inżynier elektryk (AGH), z zawodu elektronik, z poglądów liberalny (wolnościowy) konserwatysta.

loading...
 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 6 dla artykułu "„Aero kac” w Krakowie"

  1. zjanusz zjanusz pisze:

    Afera się rozkręca. Potępiono już dyrektora Muzeum Lotnictwa w Krakowie za poparcie jakiego udzielał projektowi zakupu szybowców. W Radio Kraków głos zabierają już „najwyższe czynniki” województwa krakowskiego. Np marszałek oświadczył, że to skandal, że jakaś grupa ludzi w zmowie wykorzysta demokratyczne procedury dla własnych celów. A w wyborach powszechnych to jak to jest Panie Marszałku? Wtedy demokracja jest OK?
    Janusz Żurek

  2. zjanusz zjanusz pisze:

    Wiadomość z ostatniej chwili!
    Prowadzone już jest śledztwo w sprawie głosowania na szybowce. Znaleziono już jedną osobę , której głos sfałszowano. Do głosowania trzeba było się zarejestrować przez internet, podać swoje dane, pesel itd. Ciekawe kiedy przyjdą do nas by nas sprawdzić (ja i moja żona też głosowaliśmy na szybowce). Zięć zapewniał, że łatwiej zrobi prawo jazdy (którego nie posiada) na szybowiec niż na samochód. Więc się zapaliła do projektu i też zagłosowała.
    Żurek Janusz

  3. zjanusz zjanusz pisze:

    Kolejne wiadomości z frontu walki o „Skrzydła Krakowa” – tak pięknie nazywa się ów zwalczany projekt. Niestety bitwa została już przegrana. Bardzo „demokratycznie” „Coś” zadecydowało, że za tydzień radni odrzucą ten projekt w „demokratycznym” głosowaniu! Radio Kraków robi „padgatowkę” puszczając na antenie jedynie głosy święcie „oburzonych”‚ na ten projekt polityków i słuchaczy radia. Jakoś nie dostrzegają oni, ani śmieszności swojej, ani i tego całego cyrku „demokracji”.
    Janusz Żurek

  4. zjanusz zjanusz pisze:

    Dzisiaj (7.07.16) po wczorajszej wrzawie i jazgocie, w którym zdążono jeszcze obsobaczyć nie tylko pomysłodawców, ale i miejskich urzędników za to, że w ogóle dopuścili (demokratycznie?) na listę projekt „Skrzydła dla Krakowa”, po porannym komunikacie, że projekt zostanie anulowany (też demokratycznie?) w Radiu Kraków nastąpiła cisza jak nożem uciął. Temat budżetu obywatelskiego znikł z anteny, jakby nigdy nie istniał. Nie ma już oskarżania inicjatorów projektu „Skrzydeł” o zmowę, o oszustwa wyborcze, o przekupywanie i namawianie wyborców do „niewłaściwego” głosowania itp.. Nic, cisza, jak makiem zasiał! Najwidoczniej „Coś” doszło do wniosku, że stopień ośmieszenia „demokracji” osiągnął już taki poziom, że powinna wreszcie zainterweniować „prawdziwa demokracja” („Pan prokurator ma rację, mamy w Polsce demokrację!”) i wprowadzić z powrotem „jedynie słuszny, demokratyczny” ład w Krakowie. Nie darmo partyjni objaśniali „za komuny” nieuświadomionemu ludowi zasady „demokracji” słowami: „Demokracja demokracją, ale ktoś (w domyśle My) musi to wszystko za mordę trzymać!”. Czy wiele się zmieniło od tego czasu?
    Janusz Żurek

  5. Marek pisze:

    Projekty w ramach budżetu partycypacyjnego mają to do siebie, że nie można głosować przeciw, co jest moim zdaniem nie do przyjęcia.
    Efektem takiego podejścia jest projekt na warszawskim Ursynowie lansowany przez lobby rowerowe pod nośną nazwą „Bezpieczne przejścia dla pieszych i pasy rowerowe na ul. Stryjeńskich”. Projekt wygrał głosowanie i w efekcie jedna z głównych wylotowych ulic Ursynowa (totalnie zatkana w godzinach największego ruchu) miałaby być zwężona do jednego pasa oraz miałoby ulec likwidacji kilkaset miejsc parkingowych wzdłuż tej ulicy.
    Zaczęły się protesty i w efekcie więcej osób (tylko z okolic tej ulicy) podpisało petycję protestującą niż głosowało na nią (z całego Ursynowa).
    Chyba to pierwszy w Polsce taki protest przeciwko projektowi w ramach budżetu partycypacyjnego. Jeśli ktoś ciekawy o co dokładnie chodzi, to podaję link: http://www.haloursynow.pl/artykuly/awantura-o-plan-zmian-na-stryjenskich-nie-pozwolim,5450.htm

  6. Casey pisze:

    Hitler nigdy nie otrzymał większości w normalnym głosowaniu.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

287974