25052017Nowości:
   |    Rejestracja

A jednak olał Konstytucję?


Sędzia Igor Tuleja, który przyznał bandziorowi 264 tys. złotych zadośćuczynienia publicznie uznał, że oto stoi na straży łamanej w Polsce Konstytucji. Ale ryba psuje się od głowy… Sędzia Tuleja sam stanął na bakier z prawem, jeżeli założyć, że wierzy w swoje uzasadnienie. Dlaczego?


77963b42-a2d9-11e2-a99a-0025b511226e

Oto wypowiedzi sędziego Tulei z dnia, kiedy ogłosił kontrowersyjny wyrok przyznający Ryszardowi Boguckiemu, odsiadującemu wyrok za morderstwo, odszkodowanie w wysokości 264 tys. zł:

– W warunkach tymczasowego aresztu i obostrzenia „nierzadko na pograniczu tortur” związane z przyznaniem mu statusu więźnia niebezpiecznego były dolegliwościami, których nie powinien on doznać. Zwłaszcza mamy tu na myśli pozbawianie snu poprzez zapalanie światła, czy umieszczenie w dusznych celach aresztu Warszawa-Mokotów, który decyzją ministra sprawiedliwości zostanie przerobiony na muzeum…

– niesłusznie spędził 9 lat w areszcie tymczasowym w związku ze zleceniem zabójstwa gen. Marka Papały

– To, że w dzisiejszych czasach nie jest ona w pełni respektowana nie oznacza, że sądy nie muszą w swoich orzeczeniach do niej sięgać. Obecnie to właśnie sądy powszechne stoją na straży ustawy zasadniczej.

Sędzia Igor Tuleja prowadząc postępowanie w sprawie gangstera przedsięwziął wiedzę o tym, że gangster był torturowany (zakładając, że sędzia wierzy w swoje uzasadnienie) przed ogłoszeniem wyroku. Torturowanie człowieka jest przez polskie prawo zabronione – to przestępstwo i nie wolno tego robić nikomu.

Zgodnie z treścią przepisu art. 304 § 1 Kodeksu postępowania karnego, każdy dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ma obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub policję.

Zgodnie z treścią art. 304 § 2 KPK instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa.

Sędzia Tuleja nie zawiadomił prokuratora o tym, że w areszcie Warszawa-Mokotów jest torturowany człowiek (nawet jeżeli to bandyta), po ogłoszeniu wyroku sędzia Tuleja dalej nie zawiadomił o tym prokuratury i policji, podobnie jak jego przełożeni.

W państwie prawa Krajowa Rada Sądownicza powinna przeprowadzić przeciwko sędziemu postępowanie wyjaśniające a potem dyscyplinarne. Sędzia powinien, już bez immunitetu, stanąć przed sądem i wytłumaczyć się, dlaczego tak ogromna miłość do Konstytucji i praworządności nie pozwoliła mu bronić przed torturami kogokolwiek, choć doskonale o nich wiedział – jak zapewnia w uzasadanieniu wyroku.

Krajowa Rada Sądownicza szanuje (deklaratywnie)  Konstytucję i polskie prawo. Reaguje także na wszystkie (deklaratywnie) przypadki łamania tego prawa, szczególnie przez członków sędziowskiej superkasty.

Krajowa Rada Sądownicza nie poinformowała opinii publicznej o jakimkolwiek działaniu w sprawie wyjaśnienia postępowania sędziego Tulei.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 2 dla artykułu "A jednak olał Konstytucję?"

  1. Bazyliszek pisze:

    Ależ kocioł mamy w tej Polsce. Sowiety odeszły ale zostawiły po sobie przeróżne jaczejki i matrioszki. A do tego klops i bigos zmieszany z holenderskim lub duńskim produktem piwopochodnym. Czas wydalić na klozecie te ekskrementy. Polski żąłądek potrzebuje czegoś zdecydowanie bardziej strawnego.

  2. Antek pisze:

    Czy pogranicze to już zagranica?
    Czy pogranicze tortur to tortury?

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

299411