20012018Nowości:
   |    Rejestracja

25 listopada 1795 r. – formalny koniec I RP


Król Stanisław August Poniatowski po przegranym Powstaniu Kościuszkowskim na polecenie cesarzowej Katarzyny II udał się do Grodna. Tam w pokorze czekał, aż ta uwzględni jego starania o umorzenie rodzinnych długów w zamian za abdykację.


Czy dzień 25 listopada został wybrany dlatego, że była to 32 rocznica koronacji ostatniego król Polski?

 

Możemy dzisiaj tylko domniemywać, ze tak było.

 

I powtarzać, że przecież Polska straciła niepodległość już wcześniej. Jeszcze za Piotra Wielkiego.

 

Ale okresy słabości Rzeczpospolita miewała już wcześniej, jednak zawsze potrafiła się odrodzić.

 

Nigdy bowiem nie zawrócono Polakom w głowach tak bardzo, jak 25 listopada 1795 roku:

 

My, Stanisław August, z Bożej Łaski Król Polski, Wielki Książe Litewski et c., et c., et c.

.

Nie szukając w ciągu królowania naszego innych korzyści lub zamiarów, jak stać się użytecznym ojczyźnie Naszej, byliśmy także tego zdania, iż opuścić należy tron w okolicznościach, w których rozumieliśmy, że oddalenie Nasze przyłoży się do powiększenia szczęścia współziomków Naszych lub też przynajmniej umniejsza ich nieszczęścia; przekonani teraz, że pieczołowitość Nasza na nic się ojczyźnie Naszej nie przyda, kiedy nieszczęśliwa zdarzona w niej insurekcja pogrążyła ją w teraźniejszy stan zniszczenia, i rozważywszy, że środki względem przyszłego losu Polski koniecznie potrzebne z powodu naglących okoliczności, a od Najjaśniejszej Imperatorowej Wszech Rosji i innych sąsiednich mocarstw przedsięwzięte, jedynymi są do przywrócenia pokoju i spokojności współobywatelom Naszym, których dobro zawsze było najmilszym przedmiotem starań Naszych — postanowiliśmy przeto z przywiązania do spokojności publicznej oświadczyć, tak jako też niniejszym aktem najuroczyściej ogłaszamy, że wolnie i z własnej woli wyrzekamy się bez ekscepcji wszelkich praw Naszych do Korony Polskiej, do Wielkiego Księstwa Litewskiego i innych należących do nich krajów, jako też znajdujących się w nich posesji i przynależytości ; akt ten uroczysty abdykacji korony i rządu Polski w ręce Najjaśniejszej Imperatorowej Wszech Rosji składamy dobrowolnie i z tą rzetelnością, która postępowaniem Naszym w całym życiu kierowała. Zstępując z tronu, dopełniamy ostatniego obowiązku królewskiej godności, zaklinając Najjaśniejszą Imperatorową, ażeby macierzyńską swą dobroczynność na tych rozciągnęła, których królem byliśmy, i to wielkości Jej duszy działanie wielkim swym sprzymierzeńcom udzieliła. Akt niniejszy dla większego waloru podpisaliśmy i pieczęć nań Nasza wycisnąć rozkazaliśmy.

.

Działo się to w Grodnie dnia 25 listopada, a roku 32 panowania Naszego Stanisław August, król.

.

Królem być przestał, a koncepcja Narodu narodziła się kilkadziesiąt lat później.

 

Ówcześni Polacy stanęli przed wyborem – albo jesteśmy wierni władcy (w tym przypadku  Katarzynie), albo też marzymy o NIEPODLEGŁOŚCI.

 

Zauroczeni Napoleonem zapominamy, że po stronie cara Aleksandra walczyło więcej Polaków, niż przeciw Rosji. I nie tylko w piechocie, ale i w oddziałach elitarnych, gdzie miejsca były dostępne tylko dla szlachty.

 

Gdy więc dzisiaj spoglądamy na akt abdykacji Stanisława Augusta z przymrużeniem oka zapominamy, iż dla ówczesnych był to sygnał oznaczający przejście Królestwa Polskiego pod panowanie niemieckiej linii Romanowych.

 

Ci, którzy walczyli w szeregach rosyjskich przeciw Napoleonowi czuli się takimi samymi Polakami jak ci, którzy walczyli u boku Francuzów.

 

A wszystko to dzięki temu, ze caryca Katarzyna umorzyła długi rodzinie Poniatowskich.

.

.

30 milionów zł, oczywiście ówczesnych, to cena za utratę niepodległości.

.

.

 

Tymczasem dzisiaj Polskę sprzedają za znacznie mniejszą cenę.

.

ziemie_polskie_po_ii_rozbiorze

.

24.11 2017

.

.

.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

311708