29062017Nowości:
   |    Rejestracja

21 czerwca 2016 roku – dzień rozrywki w Polsce i w Europie


Wybaczcie proszę ten nazbyt długi tytuł. Ale trafniejszego nie umiałem dobrać.

Marsylia, 21 czerwca 2016 roku. To tutaj, na Stade Velodrome o godzinie 18 rozpoczął się mecz pomiędzy reprezentacją Polski i Ukrainy. Przy czym dla Ukrainy był to mecz pożegnalny.


a47a5c14-d9d7-49a8-b534-3f68c6cb1ecaNie zamierzam jednak komentować jego przebiegu. Bo choć obnażył niedostatki naszej drużyny i tak zakończył się kolejną przegraną reprezentacji zza Buga. Samo bowiem posiadanie piłki i kuglowanie jej na własnej połowie nie daje wygranej.

Istotniejsze z punktu widzenia europejskiej rozrywki zdarzenie miało mieć miejsce wcześniej.

 

„Do starć ze służbami porządkowymi doszło tuż przed samym wejściem na stadion. Policja użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych. Na razie nie wiadomo, ilu polskich kiboli zatrzymały miejscowe władze. Agencja Reutersa napisała co najmniej o dwóch zatrzymanych fanach biało-czerwonych. Jak czytamy w depeszy brytyjskiej agencji informacyjnej – policja wkroczyła po tym, jak pomiędzy polskimi kibicami wybuchła ostra bijatyka.

 

To podało polskie radio na godzinę przed meczem. O 17!

O, tu:

 

http://www.polskieradio.pl/265/5217/Artykul/1634348,Euro-2016-starcia-przed-meczem-Ukraina-Polska-Policja-uzyla-gazu-i-armatek-wodnych

 

 

Faktycznie, musiało być ostro, skoro na 30 tysięcy kibiców podobno zatrzymano aż dwóch – czyli 0,0067 %.

 

Informacja poszła w świat, bo przecież prezydent Francji, Hollande, nie może wyjść na idiotę.

 

 kibFrancuskie władze postanowiły objąć mecze reprezentacji m.in Polski podczas Euro 2016 specjalnym nadzorem służb ze względu na „wysoki poziom nacjonalizmu”.

Jak wyjaśnił prezydent Francji, mecze reprezentacji Polski zostaną objęte specjalnym nadzorem służb. Jak wyjaśniają, polepszy to bezpieczeństwo i zminimalizuje prawdopodobieństwo wybuchu chuligańskich zamieszek z udziałem polskich kibiców.

– Nawrót tendencji nacjonalistycznych, presja na granicach, podziały a nawet wojna – bo przecież na Ukrainie trwa wojna – napięć pomiędzy drużynami nie będzie brakować. (…) Niektóre spotkania są obarczone dużym ciężarem historycznym. Polacy zagrają przeciwko Niemcom – powiedział prezydent Francji, Francois Hollande.

Oprócz meczów polskiej reprezentacji, specjalnym nadzorem służb będą również objęte mecze Anglia – Rosja, Turcja – Chorwacja, Anglia – Walia oraz Turcja – Chorwacja. Mecze Polski z Niemcami oraz z Ukraińcami i Turcji z Chorwacją zostały oznaczone 3 poziomem zagrożenia zamieszkami w czterostopniowej skali.

http://ndie.pl/euro-2016-polscy-kibice-bardziej-niebezpieczni-terrorystow/

Niestety, oczywiście niestety dla Hollande’a, załączone zdjęcia do tego „newsa” świadczą raczej, że bijatyka wśród kibiców była tzw. faktem prasowym. Oburzenie lewackiej w końcu władzy wzbudził natomiast transparent, pod którym kibice maszerowali na stadion:

obrońcy kultury

OBROŃCY EUROPEJSKIEJ KULTURY

Od pewnego czasu wiemy już, że rzekomo niezależne media niemieckie w Niemczech są cenzurowane mniej więcej tak samo, jak w minionej epoce trybuna ludu. Brak przesłanek, by wątpić, że tak samo nie dzieje się nad Sekwaną.

Ale my tu gadu – gadu o meczu, o którym za chwilę nie będziemy pamiętać (wszak w sobotę czeka nas rozgrywka ze Szwajcarią), a tymczasem w Polsce jest równie wesoło.

Oto lisi portal przynosi taką informację:

Kilkudziesięciu policjantów gromkimi brawami przyjęło decyzję Sądu Okręgowego w Katowicach, który uniewinnił funkcjonariusza prewencji skazanego za zranienie szalikowca w trakcie kibolskiej zadymy na dworcu w Tychach. (…)

– Z dużą satysfakcją przyjmujemy ten wyrok – mówiła tuż po rozprawie mec. Katarzyna Górny-Salwarowska, która reprezentowała uniewinnionego policjanta. – Naszym zdaniem to jedyne słuszne rozstrzygnięcie – dodała i wskazała, że sąd w uzasadnieniu wyroku przyznał, że tyski Sąd Rejonowy dokonał oceny zgromadzonego materiału dowodowego niezgodnie z przepisami. (…)

– To nie była sprawa o kradzież czapki, a tak do tego podszedł tyski sąd – komentował ostro Rafał Jankowski, wiceprzewodniczący zarządu wojewódzkiego NSZZ Policjantów w Katowicach. – Jako policjanci musimy używać broni i tej broni będziemy używać, jeśli wymaga tego sytuacja. Funkcjonariusze muszą być chronieni w takich sytuacjach przez państwo, które za nimi stoi – wskazywał i dodawał, że dziś honor i autorytet sądu został przywrócony. (…)

http://wiadomosci.onet.pl/slask/katowice-policjant-skazany-za-postrzelenie-kibica-uniewinniony/w7e2wk

.

Jak dowiadujemy się z materiału kibic został raniony tzw. przybitką, czyli filcową zatyczką naboju hukowego.

Oznacza to, że broń była skierowana w stronę ludzi.

Jako peerelowski rezerwista doskonale pamiętam, że nawet celowanie w żartach z nienaładowanej broni w kolegę (czy też kaprala) było surowo wzbronione. Bo przecież, jak mówiono, broń strzela raz do roku sama.

O tym, jak niebezpieczne są „ślepaki” (amunicja hukowa) świadczą obrażenia poszkodowanego:

Kibic doznał rany tłuczonej okolicy ciemieniowej, rany szarpanej prawego skrzydełka nosa, sińca powieki górnej i dolnej prawego oka z wylewem do spojówki oraz obrzęku policzka, co spowodowało obrażenia wymagające hospitalizacji poniżej 7 dni.

Ale co tam, oka nie stracił, głowy mu nie urwało…

Faktycznie, czego się taki czepia?

ad21047af0263793No i zdaniem policjantów sąd uniewinniając policjanta odzyskał honor i autorytet.

Czyli wcześniej, po wyroku Sądu Rejonowego w Tychach, sądy w oczach policjantów nie miały żadnego autorytetu, a sędziowie honoru.

Najweselsze jest jednak dokonane przez dziennikarza lisiego portalu omówienie zdania pani mecenas Katarzyny Górny-Salwarowskiej:

sąd w uzasadnieniu wyroku przyznał, że tyski Sąd Rejonowy dokonał oceny zgromadzonego materiału dowodowego niezgodnie z przepisami.

Sąd I instancji ma obowiązek wyprowadzenia z zebranego w sprawie materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych. Reguła ta, współokreślająca granice swobodnej oceny dowodów, nie będzie zachowana jedynie wtedy, gdy wnioski wyprowadzone przez Sąd przy ocenie dowodów nie układają się w logiczną całość, zgodną z doświadczeniem życiowym, lecz pozostają ze sobą w sprzeczności, a także gdy nie istnieje logiczne powiązanie wniosków z zebranym w sprawie materiałem dowodowym (zob. wyrok SN z dnia 9 grudnia 2009 r., IV CSK 290/09). Innymi słowy, jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, chociażby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne.

(wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 31 lipca 2013 r., I A Ca 698/13)

Nie ma „przepisów” nakazujących określoną ocenę dowodów. Istnieje natomiast swobodna ocena dowodów, której granice zakreśla logika i doświadczenie życiowe.

Ot, jeden dzień, a tyle wrażeń.

22.06 2016

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

287130